ja się przyznam że od 4 lat nie mam sił do tej giełdy jak widze co się dzieje podobno jakaś hossa jest rekordowe napływy do funduszy każdy zarabia, a moje spółki zamierają jak groszowe smiecie z NC , nie mówiąc o tym że nie reagują na żadne pozytywne raporty albo wibijają 10% po espi i do bazy dosłownie wszystkie, czy ktoś też tak ma czy tylko ja taki skacowany ostatnio ?
15 wiem dużo, zwykle mam 5-8 dobrych spółek ale raczej mało granych co zwykle się opłaca bo raz na czas jedna robi 100-200% nagle i wynik ogólnie mam dobry, ale teraz kiedy wszystko w teorii rośnie dodałem do portfela kilka bardziej popularnych walorów żeby nie przegapić hossy ale wynik ogólnie jak napisałem wyżej.
Dla mnie dobra spółka, to ta która zarabia. Jeśli zarabiasz 100 -200% to super. Mam tylko 1 walor - ATREM i tu mi dobrze, bo spółka ma potencjał. Nie robię kółek. Zastanawiam się nad zakupem wielu walorów do kółek, ale boję się, że stres mnie zje:) na ATREM jest spokojnie ... czasami dywidenda wpadnie:)
Trzeba zdawać sobie sprawę, to giełda... duża większość traci tu kapitał. Jeśli ktoś tylko z tego żyje,to chylę mu czoła. Ja osobiście jestem tu "na próbę" ,ale już dwie dywidendy wziąłem :) GPW traktuję jako dodatek inwestycyjny i jestem na razie na plus. Sukcesów życzę.
Tak, giełda musi być tylko dodatkiem, choćby dla tego żeby mieć chłodną głowe przy podejmowaniu decyzji, tez jestem na atremie od 3,5 dywidende wciągłem tylko mimo wszystko spółka jak do tej pory miała problem z marżami, mam nadzieje że tym razem czas ich czegoś nauczył