Wczoraj prezes Kostowski poinformował o sytuacji w Big Cheese Studio. Gdzie tamtejszy były już prezes leciał w kulki i przepalał kasę bez efektów. Odwlekał premierę gier w nieskończoność.
Podobna sytuacja czeka Karbowskiego jak w tym kwartale znów da ciała i nie wyda gier. Różnica jest taka, że BCS ma jednak zasoby w postaci zespołu devsów i można tą spółkę ratować nowym zarządem. CFG ma obecnie właściwie tylko własność intelektualną (IP). Zegar tyka i według mnie to ostatnia szansa Karbowskiego.
Nie wiadomo za bardzo, jaką własność intelektualną ma CFG i ile ona ma być warta. Ancient Space? Inna sprawa, że Big Cheese było normalną spółką i prezes sobie tam porumakował. Tutaj Karbowski jest pomazańcem Kostowskiego, który miał pokazać jak należało zarządzać firmą. Od tego czasu jedyne realne osiągnięcia, to seria kłamstw i spalenie kasy z IPO na spłacenie pożyczek do PLW dużo przed czasem.
No i jak tam te zapowiedzianych 10 premier w II półroczu? CFG wywiązało się z obiecanek ? Była już chociaż połowa z tych premier, czy znowu pic na wodę ???