Ja widzę następujące przyczyny spadku kursu:
1) prawdopodobnie ci co sprzedają mają już może jakieś niekorzystne info?
2) kurs będzie zaniżany bo ktoś ma ochotę kupic sporo po jak najniższej cenie,
Chociaż patrząc na wartość obrotów, oba powody są mało prawdopodobne ;-)
jakie niby wezwanie? możesz rozwinąć temat?
a zjazd jest permanentny od roku, bez korekt i niczego podobnego, po prostu spada i spada, teraz to przybralo na sile, czy normalny czlowiek ktory wytchodzi ze spolki robi to po jak najnizszej cenie? a tu im niżej tym chętniej... szkoda gadać siedze w tym syfie i mam go juz dosc, wartosc ksiegowa juz przebita, BBI kupowali po 4zeta, wymiany z exorigo są po 5, a na GPW 2zeta.... jakaś paranoja
Moja teoria skupu to czysta spekulacja, ale cena wezwania nie może być niższa niż (bodajże) "średnia sześciomiesięczna". Korzystając zatem z zerowej płynności oraz ogólnej sytuacji na rynku, pozostaje jedynie zbić jak najmocnej cenę...
Najprawdopodobniej akcje jednak sprzedaje jakiś fundusz, bo nikt inny ne sprzedawałby takiej firmy za "orzeszki"...
Typowy "kiszony ogórek". W zasadzie nie będzie żadnego zaintersowania do czasu połączenia, a to jeszcze trochę. Zerowy popyt i uciekający "drobni ciułacze" zaniżają kurs. Ja też miałem i też zaniżyłem parę miesięcy temu w okolicach 3PLN. Taka sytuacja może jeszcze potrwać i potrafi zmęczyć najbardziej twardych. Pozdrawiam wytrwałych.
ja sukcesywnie dokupuje od 2.30, srednią mam całkiem przyzwoitą mimo że nigdy nie sprzedałem wszystkich akcji, myślę że się odkuje na tym papierze, co będzie i kto ma racje pokaże przyszłosć, mam nadzieje że ja ;)
pozdrawiam
Elzab na pewno da zarobić; obecna wycena jest absurdalna( c/z < 5 c/wk<1), a według "hierarchów" Elzabu połączenie może dać nawet 70 mln złotych oszczędności ( 26 mln na samym zakupie materialów), co na 66 mln akcji wygląda całkiem nieźle :-D
Mówienie o oporach na walorze, na którym dzienny obrót to równowartość kilkuletniego samochodu średniej klasy jest nieporozumieniem. Imho, ogólnie sprawa wygląda na robotędla KNF. Sad, but true...