wyslalem im wypowiedz kogos tutaj, ze klienci mBank sa okradani poprzez systematyczne przelewanie malych kwot na inny rachunek. Zapytalem czy to prawda, do dzisiaj nie ma odpowiedzi. Cos jest jednak na rzeczy....
debilu, ja im wyslalem wypowiedz kogos kto sie okreslal mianem "pracownik mbanku". To nie jest moja wypowiedz. Zastanawiajace jest, ze nic nie odpowiezieli. Po prostu to zignorowali. Wiec moze maja cos na sumieniu. Generalnie powinni mi odpisac, ze zadne takie przypadki nie mialy miejsca i zebym sie nie przejmowal ta sprawa. Nie rozumiem takiego olewania swoich klientow.
Tez juz kilka razy slyszalem, ze ktos poszedl siedziec za cos takiego (jesli nie bylo to poparte jakimis konkretnymi przeslankami)... Jakby nie bylo to miejsce publiczne, a Twoj IP maja (Bankier.pl przechowuje wszystkie IP, a pokazuje bez ostatniej seksji), takze jakby sie ktos uparl, moglbys byc ustawiony na kilka lat...
To takie ostrzezenie na przyszlosc.
Nie sadze aby taka sytuacja miała miejsce w naszym banku. Jako programista systemów bankowych mogę zapewnić Pana ze każdy system jest dokładnie testowany. Ale oczywiscie systemy takie piszą ludzie i oni się mylą. Najczęsciej pojawiające się błędy to sytuacje wyjątkowe. Sam kiedyś miałem przypadek w innym banku też na literę M w którym to po wybraniu kwoty do 0 złotych pojawił się debet na koncie. Oczywiscie natychmiastowa reklamacja załatwiła sprawę i program do obsługi kont został poprawiony. Sytuacje pomyłek zdarzają się naprawde dość często.
grzecznie byloby odpowiedziec zaniepokojonemu klientowi. Niestety mBank to bank o zacofanym podejsciu dlo klientow. Mam nadzieje, ze im sie to odbije czkawka.