O co mi chodzi? Jestem akcjonariuszem od 4 lat, zgarnąłem jakieś dywidendy, pojechałem za nie na wakacje, jestem 200% do przodu na walore... Nie chodzi o to żeby się chwalić, tylko pokazać że nie jestem tu świeżo nagonionym. Na codzień pracuję na etacie, na giełdzie inwestuję dodatkowe środki. Zarobiłem na kilku spółkach, na kilku straciłem ( ogólnie kapitał udało się pomnożyć). Wśród znajomych, kolegów z pracy mam kilka osób które inwestują na giełdzie. Jedni mają kilka tysięcy, inni kilkaset w środkach na GPW (wg swoich przekonań i możliości). Jedni stracili, inni kupili za to nowe samochody. Wiecie co? Oni znają Synektik tylko i wyłącznie dlatego, żę ja go posiadam i co nie co im o nim powiedziałem. NIKT nie znał go do tej pory, a przecież.... W mediach wszelkiego rodzaju o Da Vinci było bardzo dużo.TVP, TVN, radio, internet. Ba, jeden z inwestorów miał bardzo bliską osobę z rodziny która była nim operowana a mimo te nie pokojarzył faktów, kto jest dystrybutorem.
Pamiętacie to ?
https://stooq.pl/mol/?id=31872&search=synektik
Wyczułem moment, że Pan Mierzwa wszedł do obsady STOOQa i napisałem do niego z prośbą o analizę. Wtedy SNT kosztował niespełna 50zł i był i tak po dobrym wzroście i wybiciu górą z kanału. Poczytajcie co napisał... Nawet na Bankierze jesteśmy daleko w tyle jeśli chodzi o rozgłos.
Dziś mamy kolejny zamek na SNT na ATH. A dalej nic nie słychać w gawiedzi i szerokiej publiczności o Synektiku. Pojawiają się wpisy z porównaniami o innych spółkach, analizy finansowe, fundamentalne. Wydaje mi się, że jesteśmy jeszcze przed solidnymi wzrostami ponieważ "ulica" jeszcze niewiele wie o tej spółce. Zobaczcie co się stało z ElektrowniąBędzin w czerwcu, 700% a konkretów brak. Mercator, brak słów. Pytacie gdzie widzę kurs ? Nie wiem, ale jak ta maszyna ruszy to i 300zł ( może nawet bez podstawnie) zobaczymy tu bardzo szybko, a może i się mylę... Póki co to wg mnie wiedzą o niej starzy akcjonariusze oraz otoczenie powiązane bezpośrednio z firmą. Dajcie znać co o tej spółce słyszcie w swoim otoczeniu i czy w ogóle coś słychać.
Ja na Synektik jestem od miesiąca… nie pamiętam jak na to wpadłem ale im więcej czytam tym więcej mam ochotę włożyć kapitału. Na razie skromny pakiecik… trochę się zawiodłem na kilku amerykańskich medach ale jakoś tutaj czuję różnicę. Zmieniłem strategię na polskie spółki z perspektywami. XTPL, Creotech ale Synektik nie dość że ma perspektywy to jest niedowartościowany już teraz. Czuję duży potencjał wzrostu w średnim terminie patrząc tylko na fundamenty. Moi znajomi wolą bitcoina … ale obiecuję że jak już wygram na loterii Greenx to wpakuję w Synektik znacznie więcej. Chyba że mnie małżonka zanudzi o mieszkanie w centrum
Kiedys niejaki Goru pisal na innym medtechu o Snt tak tu sie znalazlem...spolka jeszcze nie dostrzeżona na szerokim a fundamenty umowy zyski przyszłość kardio robia wrażenie...wiele gałęzi rozwoju nie tylko rekawiczki jak na mercu xD pozdro
Podpisuję się pod wypowiedziami zawartymi w tym wątku, że SNT ma ogromny potencjał.
Jesteśmy obecnie na początku rewolucji w medycynie, której Synektik jest inicjatorem.
Proponuję wysłuchać tego wywiadu zwłaszcza ostatniej odpowiedzi na pytanie o przyszłości medycyny.
Jestem tu od roku i jestem zdumiony wzrostami. Planowałem kupić po około 50 po wakacjach.... a 50 juz za nami... I mam tylko 20% tych akcji , które chciałem mieć
Wydaje mi się że na tej spółce nie ma przypadkowych ludzi. Aktualnie dostajemy turbo premie za bycie tzw early adopterami. Ja jestem już 100%+ na papierze. Prawdopodobnie będę reinwestowal zysk i zwieksze pozycję o 30%. Jak będzie kardioznacznik to z dywidendy będzie można pewnie wyżyć :p
Tutaj rynek będzie wyceniał sowicie wartość przez wiele następnych lat, inwestorzy kochają stabilne spółki, dodajmy do tego jeszcze rosnącą dywidendę i mamy przepis na fajną wycenę.
Spójrzmy na takie Votum, w tym roku może jeszcze podkręcą wyniki, ale studzienka z frankowiczami będzie wysychać i inwestorzy już to partycypują - co widać po kursie.
Tutaj natomiast mamy perspektywę rosnących powtarzalnych przychodów z tytułu robotyki, a spółka dalej się rozwija, zwiększa ofertę produktową, nie jest to tępo zawrotne, ale porównując np. z stanem ok. 3,5 roku temu - kiedy kupiłem pierwsze akcje, to całkiem niezłe. Wszystko zależy od perspektywy.
Za 2 lata rynek może się nasycić robotami, ale powtarzalny przychody up - i kto nie powiedział, że wtedy nie wejdą z robotyką na jakiś nowy rynek. Fundamentalnie nie widzę żadnych przesłanek do sprzedaży. Moim wycena będzie wysoka z uwagi na powyższe i nie jedna osoba odda akcje z myślą - swoje już zarobiłem, dalej to pewnie nie pójdzie :))
Póki co są tu tylko Ci, co szukają. Bez bez przypadkowych inwestorów.... Nawet jak ktoś trafił tu przypadkiem, to po krótkim czasie doczytał informacje, skojarzył fakty i zainwestował kapitał. A mi dalej chodzi o to, że brakuje tu typowej spekuły kupującej papier do bogactwa.
Ja doskonale wiem, że SNT to akcje które można zapisać dzieciom z testamecie bo coroczna dywidenda będzie sowitą. Ale, czeka nas też tu wybicie chmur, chwilowe. Gratuluję startym inwestorom.