Zgadzam sie całkowicie. Ja to myślałem, że oni tylko czekaja na wza i złożą prospekt, czy to co tam się składa. A tu wygląda, że sprawa jest mało oczywista na dodatek bez dat terminów i z możliwością wycofania w każdym momencie.
bo nastraszyli Piotra, ze ktos moze oglosic wezwanie i zrobic przejęcie firmy i od teraz rozmyśla... i jeszcze mu powiedzieli jakie to są comiesięczne koszty utrzymania i jakie obowiązki zwiazane z byciem na parkiecie... Zbladł