Nie zniknąłem. Czytam i nadal mam wewnętrzne przeświadczenie, że sprawa na logikę musi zbiegać do przejęcia i, że rzecz musi się wyklarować do ostatniego dnia obecnej RN, czyli 29.05. Oczywiście liczyłem na inne informacje w raporcie...korzystniejsze, ale nie zmienia to mojego poglądu na najprawdopodobniejszy rozwój sytuacji Moonlita. Niespecjalnie wyobrażam sobie taki rozwój wypadków, że wszyscy ci ludzie z byłego i obecnego decyzyjnego grona Moonlita będą mogli tylko podetrzeć się swymi papierami. Myślę, że zdecydowanie bardziej odpowiada im taki rozwój wypadków, że istotnie zarobią na swoich udziałach. Również ci, którzy udzielili spółce pożyczek, zamienionych ostatecznie poprzez emisję F na akcje Moonlita. To jest moja opinia i czekam na rozwój wypadków na koniec maja.
Typowa ignorancja akcjonariusza, jestem w MLT od lat, ciebie pytam retorycznie nieporadny romantyku co tu hipotetyczny inwestor miałby przejmować bo tu wedle raportów NIC nie ma, NIC zupełnie.
Jest spółką. Nie trzeba wykonać wielu zadań żeby wejść na rynek i można ją szybko kupić, a nawet po cenie blisko 0,10 która w przypadku takich spółek jest ceną emisji. Nie ma też rady, ani prezesa co stanowi szkielet do nowej działalności. Potem emisja i wiele obietnic.
wjescie na NC kosztuje ok 200-300tys pln i ma sie czysta karte oraz ulgi podatkowe a kupowanie zgniłego jaja owszem jest szybciej ale śmierdzi wałem na odległość
no i najważniejsze! bo bym zapomniał gruby inwestor musiałby skupic 90-95% akcji zeby mu sie opłacała ta zabawa bo przecierz nie bedzie inwestował w przejecie tak żeby drobnica z bankiera zarobiła