Czyli tak podsumowując.. mamy spółkę, która zawsze mega dowozi, wygrywa w rankingach, w których całą naszą kochaną giełdę oceniają analitycy i zarządzający, która nie od dziś ma turbo perspektywy, i na której bardzo rzadko są głębsze przeceny. Ta oto spółka właśnie trochę zaskoczyła rynek, więc rynek pobrudził majteczki i obrotem 5,9 mln zł przecenił spółkę o 7% na jednej sesji. Połowa wolumenu w pakietówkach. Ta oto spółka jest w mega ciekawym momencie. Obiektywnie, weszła w 2023 z wyższą bazą kosztową i zderzyła się z chwilowo trudniejszym rynkiem. Fundamentalnie jest petardą - gorszy sentyment do rynku biotech jej nie zaszkodzi, bo ma kupę hajsu, jest po rekordowym 2022 pod względem przychodów i zysków. Ma bardzo zdrowy biznes, dużą dywersyfikację klientów, bezpośrednią obecność na kluczowych rynkach zagranicznych i apetyt na przejęcia, na rynku, na którym jest dużo coraz tańszych targetów, bo nie każdy w tej branży ma tak zdrowy sprzedażowo biznes jak ta spółka, więc nie każdy sobie radzi tak dobrze w walce o utrzymanie rynku. Żeby nie zapomnieć: spółka ma kupę przestrzeni na dług, którym zamierza finansować akwizycje. Spółka wiele rzeczy ma pod kontrolą - przede wszystkim ma zasoby żeby jeszcze wzmocnić sales force w stanach i na wyspach - za wielką wodą planuje podwoić liczbę sprzedawców w 2023. Ma też zidentyfikowane rynki, na których dziś najłatwiej o zlecenia - Stany, UK, big pharma. W biotechach jest mocna w wuj - >50% generujących wysoką marżę przychodów w strukturze. I chce być jeszcze mocniejsza - po to właśnie postawiła sobie 4000mkw nowych labów, zaprojektowanych specjalnie pod charakterystykę zleceń od biotechów, czyli usługi odkrywania nowych leków. Poza tym - jak wynika z tego co tłumaczy zarząd - backlog 7% r/r to złudzenie. Klienci widzą trudniejszy rynek, więc wdrożyli polityki zgodnie z którymi skracają czas trwania zleceń - na wypadek gdyby coś się bardzo złego miało wydarzyć. Ale to klienci wierni - kolejne ciekawe info z prezentacji dla uważnych, to że w zeszłym roku tylko 15% klientów to nowi klienci. Pozostali smakowali w wypiekach spółki już wcześniej, i na tyle im te wypieki smakowały, że zawsze wracali po więcej. Nie przestały im nagle smakować. Po prostu chwilowo przestali kupować na zapas, ale z dużym prawdopodobieństwem znów staną w kolejce w połowie roku. Można się o to dziś całkiem przyjemnie założyć. To dobry moment, bo właśnie ich mniejsze zakupy znalazły się w cenach spółki, i wszystko co dokupią za kilka miesięcy będzie stanowiło już tylko upside. Przekonamy się niebawem. Ale czemu właściwie nie kupują na zapas? Bo rynek jeśli chodzi o nowy kapitał dla sektora się zasapał, po tym jak na fali covid poszedł 100% do góry, a teraz spadł o 50% do poziomów z 2019. Statystycznie klienci spółki śpią na największych poduszkach kapusty ever, ale trochę się boją ją wydawać, bo siadło nowe finansowanie sektora - siada właściwie od dwóch lat, w skali jakiej sektor nie widział w obecnym XXI wieku. Jak odbije, to się te wszystkie biotechy i farmy zaczną z tych poduszek wysypywać. I wtedy ta spółka wchodzi cała na biało. Spółka nie pęka - prezes na konfie mówi, że to moment, który trzeba wykorzystać do tego żeby wyjść z tego dołka dużo silniejszym. Więc włącza programy oszczędnościowe, zamraża rekrutacje do labów, które to generują najwięcej kosztów w payrollu, ale jednocześnie zdecydowanie stawia na wzmocnienie sprzedaży. Deklaruje jednocześnie, że wykorzysta ten trudniejszy czas na zoptymalizowanie tej gotówkowej krowy tak, aby w przyszłości dawała jeszcze więcej mleka. I taką oto opowieść o pewnej spółce może napisać każdy, kto z uwagą słuchał dzisiejszej konferencji Selvity. Mądrzy dziś wchodzą - tak jak ten, co kupił dziś 35 tys. akcji w pakietówkach
Na dziś cena jest przyzwoita, ale jak spadnie jeszcze trochę to już będzie duża okazja. W wynikach za h1 2023 pewnie mocno siądzie marża, a potem już nic nie powinno ciążyć na spółce.
To co się dzieje ostatnio na gpw to jest jakieś nieporozumienie. Przykład Selvity jest jednym z wielu. Wcześniej wszelkie pozytywne informacje nie powodowały praktycznie żadnych ruchów wzrostowych na kursie. Pojawiła się jedno lekka negatywna i już kurs leci przez kilka dni. Co prawda dla mnie nie jest to duży problem, gdyż dokupuje co miesiąc, ale już sam schemat na gpw jest bardzo irytujacy.
Dobra cena była około 70, do 80 można łagodnie akumulować, od 80 raczej obserwacja. Dojście do 100 uważam za możliwe. Sądzę, że informacje ze spółki by pomogły.
Opowieści o zejściu do 40? Radzę zapomnieć.