Może inaczej jest niż wszyscy myślą. Nie udało się sprzedać całej firmy. To kupimy sami od siebie. Zjemy ciastko i będziemy mieli ciastko. Prawie wszyscy odpowiedzą zarząd również umożą i dalej będą mieć tyle samo udziałów co mieli kasę i spółkę.
.
Przecież jakby zarząd odpowiedział i mieli budżet (a nie mają, bo jest ledwo 150mln USD), by wykupić cały zarząd, to już by udziałów nie mieli. Na dzisiaj jest to jakieś 650mln zł, co daje przy cenie 40zł możlwiość wykupu 16,25 mln akcju, a jest ich łącznie do wykupu około 78,5 mln. Do tego zarząd nie sprzeda akcji w tej cenie. Pewnie 50zł to minimum.
Zarząd na pewno sprzeda. I tego nie ukrywa. Przecież mówili, że im zależało, żeby się zmieścić przed okresem zamkniętym. A jak się nie udało to przyśpieszyli wyniki o miesiąc.
zarzad chce sprzedac zeby sie spieniężyć, wiec chce sprzedac jak najwyzej. Wtedy firma bedzie lepiej wyceniana wiec główny udziałowiec bedzie chetniejszy do sprzedazy oraz mniej wolnych akcji wiec korzystniej dla przejmującego
Używając słowo "zarząd zrobi to, czy tamto" mieszacie. Zarząd składa się z 7 osób i to co zrobi ze swoimi akcjami 6 z nich nie ma większego znaczenia. Liczy się Anton i Raine, jesienią próbowali sprzedać HUG strategowi, ale ten nie dał satysfakcjonującej ich ceny za akcje (jedna cena za wszystkie akcje HUG). Tym bardziej spółka nie ma takich pieniędzy, by odkupić od nich wszystkie ich akcje, po satysfakcjonującej ich cenie. W tej sytuacji najprostszym rozwiązaniem jest skupienie jak największej ilości akcji w miarę tanim kosztem od mniejszościowych zmęczonych spółką akcjonariuszy, by przy jednoczesnym poprawieniu wyników, w drugim ruchu sprzedać swoje akcje (i tych co zostaną) za wyższą cenę. Tak więc uczestniczenie Antona i Raine w skupie nie ma dal nich sensu