Sądzę, że któregoś pięknego dnia ktoś z dużym kapitałem zauważy, że LUG jest uczestnikiem transformacji energetycznej i w ciągu jednego dnia kurs wzrośnie o 50%. Później inni będą szukać informacji "dlaczego rośnie" - poczytają i kurs wzrośnie o kolejne 50% Później ruszy Lena ;)
Fajnie pomarzyć - póki co Ci co mają dość kiszonki, wywalają i cieszą się, że jest "głupi" co kupuje gniota :)
Czy ktoś czytał dzisiejszy artykuł z pulsu biznesu?
fundusze wyceniają spółki na zasadzie 10 razy ebida.
Trudno przewidzieć rentowność kontraktu. Obecnie LUG realizuje pierwszy kontrakt a rentowność kwartalna brutto spadła do 36% i cierpimy z powodu "marnego" zysku netto. Praca na długim cyklu od umowy do realizacja naraża na erozję marży z powodu czynników zewnętrznych. Nie wszystko da się zabezpieczyć na kontraktach terminowych.
Przy pozytywnym nastawieniu rynek szybko powinien "zrobić" ATH - jednak spółka jest zapomniana. Jak na razie nikt nie myśli o LUGu jako beneficjencie transformacji energetycznej.
obym się mylił, ale może jest tak, że ten segment działalności, który opiera się o wygrane przetargi daje przychody ale dusi marżę. Jednak sektor prywatny potencjalnie jest bardziej rentowny.
zgadza się - obecny wskaźnik C/Z = 13,2 (41/3,1). Rentowność netto wynosi 1,3%. Kapitalizacja jest adekwatna do wyników za ostatnie 4 kwartały.
Zakładam jednak, że LUG powróci do rentowności na poziomie 4% (marża brutto powyżej strategicznego celu tj. 40%). Wtedy przy przychodach w okolicach 280 mln w 2023 zysk netto wyniósł by powyżej 10 mln.
Cóż może się doczekam wzrostu zysku i kursu razy trzy - bardzo długo już czekam na taki wzrost.
"ile można czekać" to kwestia bardzo indywidualna ;) By nie "utknąć" na lata najlepiej dać sobie horyzont inwestycyjny i jeśli czas ten minie - sprzedać nie myśląc życzeniowo: "a może gniot się ruszy". Z uwolnioną kasą poszukać "szczęścia" na innych spółkach ;)
Ja poczekam jeszcze na wynik całego 2023 - jeszcze mam nadzieję ;)