Czyli druga próba zdobycia przez WIG 20 1870 pkt. Pozostaje jeszcze jedna próba, a w przypadku również nieudanej zostaje odpoczynek na zielonej łące i nabranie sił do dalszej wspinaczki. Ta wielkość 1870 pkt to jedynie Karpaty, następne to Alpy i w końcu Himalaje, ale to dopiero za kilka lat .Dzień 13 marca 1994 roku, czyli początku najgłębszej bessy w historii giełdy ( strata 65 % indeksu) nie powinna się powtórzyć, jako że nic dwa razy się nie zdarza poza oczywiście ludzkimi nieraz kilkukrotnie powtarzaniami tego samego błędu. Błędy ludzkie powodują jednak znaczną degradację środowiska, a jak wiadomo jesteśmy przeważającą bo 50% częścią świata żywego, pozostałe 45% to zwierzęta hodowlane (w przewadze krowy. świnie i kury), a jedynie 5% to dziko żyjące.
Krótka uwaga ogólna tak oczywista dla wszystkich inwestorów. Kupując akcje spółek giełdowy lub te akcje drukując ( drukowanie akcji giełdowych jakkolwiek by to nie nazwać jest legalnym drukowaniem pieniędzy w momencie ich sprzedaży przez drukarza) nabywamy akcje a nie udziały w firmie. Konsekwencją jest to, że akcjonariusz nie odpowiada za jakiekolwiek działania zarządu firmy i nie ponosi z tej przyczyny konsekwencji majątkowych ( oczywiście poza działaniami niezgodnymi z prawem). Jako że nie bierzemy ślubu z firmą to nie istnieje odpowiedzialność tak jak wspólnoty małżeńskiej. Tak jest dla inwestorów giełdowych bo dla spekulujących to jak kupowanie losu na loterii, lub bardziej inteligentnych jak poker lub bridż. Dlatego też nie jesteśmy współwłaścicielami żadnej z firm notowanych na giełdzie tak jak Skarb Państwa nie jest nawet współwłaścicielem np. PKO BP lub PKN Orlen, a jedynie dominującym lub większościowym akcjonariuszem. To ględzenie jest w celu uświadomienia, zwłaszcza niedoświadczonym akcjonariuszom, że kupując akcje na giełdzie, kupuje się jedynie akcje a nie część firmy.