Ze wstępnych szacunków wynika, że przychody TIM SA ze sprzedaży netto towarów i usług związanych bezpośrednio ze sprzedażą towarów wyniosły w lutym 2023 r. 111,8 mln zł, tj. o 1,7% mniej niż w analogicznym okresie 2022 r.
Szacowana sprzedaż online realizowana samodzielnie przez klientów osiągnęła w lutym 2023 r. 75,9 mln zł (-4,7% rdr.).
W ostatniej dekadzie lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa agresja Rosji na Ukrainę. Nie pozostało to bez wpływu na sytuację na rynku, na którym działa TIM.
– Podwyżki u dostawców w połączeniu z ponadnormatywnym popytem najmocniej dało się zauważyć w marcu, jednak obserwowaliśmy je już w ostatniej dekadzie lutego 2022 roku, który zamknęliśmy przychodami ze sprzedaży wyższymi o ponad 53% w porównaniu z lutym 2021 roku. W tym czasie, do końca marca 2022 roku, popyt na asortyment z zakresu fotowoltaiki dodatkowo wspierał program „Mój Prąd” w wersji umożliwiającej rozliczanie energii według starych zasad – przypomina Krzysztof Folta, prezes Zarządu TIM SA. – Stanęliśmy zatem i w najbliższym czasie będziemy stać w obliczu wyzwania bardzo wysokiej bazy z pierwszej połowy 2022 roku. W lutym 2023 roku podołaliśmy mu, niemal wyrównując wynik sprzed roku. Sprzedaż na dzień roboczy wyniosła 5,6 mln zł, a więc tyle samo co w pierwszym miesiącu bieżącego i w lutym 2022 roku. To pokazuje, że nie zwalniamy tempa. Powodem do satysfakcji i optymizmu jest także ponad 21,2 tysiąca klientów, którzy skorzystali z naszej oferty w lutym 2023 roku. To wzrost o ponad 22 procent w stosunku do lutego 2022 roku – dodaje Krzysztof Folta.
Nie jest najgorzej, ale rynek nauczony, że ma być lepiej oczekuje, żeby była lepsza sprzedaż. To co opowiada właściciel to oczywiście fakty, ale jednocześnie gadana marketingowa. Teraz baza porównawcza jest już z 2022, więć TIM musi się wysilić, żeby sprzedaż była lepsza niż w 2022 ... a to wobec stagnacji na rynku i możliwej recesji w budownictwie (w szczególności) będzie trudne. Sam jestem ciekaw jak TIM i p. Folta z tego wybrnie. Skup ratuje sytuację i kurs ... akcje trzymam, ale ogromnie jestem ciekaw jak sprzedaz i zyski bedą się kształtowały w 2023. Czy dywidenda będzie taka sama jak za 2022, czy w 2023 będzie inna ... niższa, wyższa?
To oczywiste że porównując do 2022 r. będą do czerwca spadki sprzedaży. Wybuch wojny na Ukrainie wywołał olbrzymi boom na rynku - wszyscy kupowali co mogli w obawie o dostępność i wzrosty cen.
Teraz jest dołek rynkowy trochę zasypywany inflacją - zatem mamy porównywanie historycznego boomu do sporego dołka rynkowego.
W marcu to się nie zdziwię jak spadek do zeszłego roku będzie 25%.
Nic to jednak nie zmienia w tym, że TIM i tak dobrą kasę zarabia nawet teraz + nadal rozwija się technologicznie bijąc konkurentów na głowę.
I będzie najlepiej przygotowany na poprawę sytuacji. W końcu kasa z KPO do Polski trafi (tak czy inaczej po wyborach), wojna na Ukrainie się skończy i odbudowa ruszy.
Do tego czasu mam nadzieję że TIM skupi dużo akcji w niskiej cenie, bo potem okazji już chyba nie będzie.
Coś mądrego dobrze poczytać.
Dodam tylko ze .
Jeszcze sporo mniejszych firm niestety upadnie
To przykre .
A swój udział w rynku zwiększy TIM.
Tylko trzeba CIERPLIWOSCI
Skup skupem (in plus), wyniki wynikami (dobre jeśli nie bardzo), kurs kursem (w długim terminie tylko up) ale co z 3lp i inwestorem finansowym? To może być przyczyna ostatniego zjazdu.
Ktoś zechciał sprzedać więcej niż w tym momencie inni chcieli kupić - i tyle.
Dlaczego - powodów może być pełno - wolna wola stron transakcji, ale jakiejś wielkiej strategicznej przyczyny bym się nie doszukiwał. TIM ani 3LP ani siebie nie sprzeda "za drobne" więc dopóki się nie wyjaśni kwestia Ukrainy, wyborów (KPO) itp. - to nie sądzę aby jakiś duży deal mógł mieć miejsce.
Na 2023 r. zostaje po prostu zarabianie kasy ile się da, wykorzystując silną pozycję finansową i przewagę technologiczną.
A cierpliwi akcjonariusze sobie dywidendę będą zbierać, patrzyć jak powoli ich udział "rośnie" poprzez skup itd. Na każdym kryzysie TIM robił skok do przodu - nie widzę powodu / nie ma żadnych przesłanek aby teraz miało być inaczej.
W ostatnich latach duże koncerny zarobiły wszędzie na świecie gigantyczną kasę, którą będą musiały gdzieś inwestować - jak się otworzy rynek Ukrainy to dobre polskie firmy będą pierwsze na liście do przejęcia...
Ze sprzedażą teraz szału nie będzie - jak bdą porzekraczali miesięcznie 100mln Poza tym jest odreagowanie ostatnich wzrostów boi były okazałe. Wg mnie w najbliższym czasie 36zł nie przebujemy. Skup i dywidenda ratuje kurs. Spaść mozemy nawet do 30zł. Ale długofalowo spółka pójdzie w górę ... tylko to zależeć będzie od tego kiedy wojna się zakończy i kiedy ruszy budowlanka. A to moim zdaniem nie szybciej niż za pół roku (oby) To, że TIM jest przygotowany, wyspecjalizowany, zwarty i gotowy nie zmienia faktu, że rynki wokoło są jakie są i TIM musi się do tego dostosować.