• windykacja po latach Autor: zeberka69 [90.156.4.*]
    Witam serdecznie, ostatnio dostałam pocztówkę o treści, by zadzwonić pod nr, bo poszukuja mnie znajomi. Zadzwoniłam i dodzwoniłam się do firmy windykacyjnej, a tam sie okazało, że firma chce, bym im zapłaciła wraz z odsetakmi niespłacony kredyt, a sprawa od początku wygląda następująco: w 1999 roku wzięłam na kredyt ( 4000zł), na siebie, jeszcze miesiąc przed ślubem komputer, dla mojego przyszłego męża. Moje małżeństwo nie trwało długo i do pewnego momentu to ja ten kredyt spłacałam( połowę, to jest 2000zł). Po rozstaniu mój były mąż zobowiązał się do spłacenia reszt kwoty. Nie miałam pojęcia, że jest coś nie spłacone. Na umowie, którą znalazłam było napisane, że statnia rata miała być spłacona 28.11 2001, a bank, jeszcze wtedy kredyt bank , w przypadku nie spłacenia kredytu wystaw tytuł egzekucyjny do 12 miesięcy od daty ostatniej raty. Nic takiego się nie stało. A teraz w rozmowie firma windykacyna straszy mnie, ze podejma jakieś swoje działania, nie wspomnę już, że kwota z 2000zł niespłaconego kredytu wzrosła do 4000 zł. Wystraszona wpłaciłam im 200 zł, a on powiedzieli, że wyśla m dokumenty do podpisu. Cxy mają prawo po tylu latach, ścigać mni i straszyć? to jest też niezgodne z zapisem w unowie z bankiem?
    Boję si epodpisać cokolwiek z firm windykacyjna, bo wtedy będę od nich zależna? co robić?
  • Re: windykacja po latach Autor: deadline [83.8.181.*]
    Witam, 1. powinnaś otrzymać od banku informacje ,że została wypowiedziana umowa z bankiem i zostanie wystawiony wyrok sądowy oraz, że będzie prowadzona przeciwko tobie egzekucja komornicza. Bank najprawdopodobniej sprzedał twoje zadłużenia innej firmie windykacyjnej nawet za "parę groszy" by zwolnić swoje rezerwy( firma windykacyjne podpisując umowę cesji musi poinformować nowego dłużnika o zaistniałej sytuacji czyli, że są nowymi właścicielami twojego długu i wszelkie wpłaty masz kierować do nich). Nakaz zapłaty wraz z klauzulą wykonalności jeżeli został wydany to ważny jest przez okres 10lat. Jeżeli bank nie podjął kroków w celu uzyskania nakazu zapłaty to termin przedawnia kończy się z okresem 3 lat, ale liczony jest to od ostatniej wpłaty kredytu np: czyli kredyt był zaciągnięty w 1999 roku i ostatnia wpłata była w 2000 03. to termin przedawnienia kończy się z rokiem 2003.03. Jeżeli był by nakaz zapłaty wydany na Ciebie to zapewne byś miała przeprowadzaną egzekucje komorniczą z majątku czy wynagrodzenia za prac. Firma ta zastosowała taką taktykę względem Ciebie bo nie byli wstanie uzyskać nr tel i zastosowali haczyk,na który się złapałaś! Kwota z odsetkami zgadza się poprawnie jeżeli liczymy,że ostania wpłata była w 2000r. to na dzień dzisiejszy wynosiła by 4700zł i są to odsetki ustawowe które liczone są w 11,5% w skali roku. Odsetki bankowe jak wiemy są inne. Zastraszać cię nikt nie może ponieważ łamie prawo i możesz złożyć na policji wniosek o popełnienia przestępstwa. Oni mogą cię prosić ładnie o spłatę zadłużenia i mogą jako nowy właściciel wystąpić do sądu o wydanie wyroku sądowego ale jeżeli nie jest ta kwota przedawniona. Również masz prawo odmówić spłaty swojego długu w sytuacji przedawnienia wierzytelności, powołując się na termin przedawnienia. W razie kontaktu z nimi zadaj pytanie czy posiadają wyrok bo z tego co wiesz to twoje zadłużenie się przedawniło! Jeżeli coś podpiszesz np. przyznania się do długu czy spłatę ratalną będzie to jednoznaczne z przyznaniem się do długu i moga wtedy wystąpić do sądu mimo to że sprawa się przedawniła. Radze uzyskania informacji na temat formy zabezpieczenia z ich strony czy jest to wyrok czy tylko ta umowa z bankiem która podpisałaś.
    Jeżeli będziesz miała jakieś pytania pisz postaram się pomóc w twojej sprawie.
  • Re: windykacja po latach Autor: zeberka69 [90.156.4.*]
    Witam ponownie i bardzo dziękuję za odpowiedź; firma jest właścicielem od 2006r, pytałam na jakiej zasadzie, odpowiedzieli, że bank wypowiedział umowę na miesiąc po terminie ostatniej raty, tj w grudniu 2001roku, natomiast ja takiego wypowiedzenia nie dostałam. Pytałam się również, czy bank wystawił bankowy tytuł egzekucyjny w pzreciagu roku od daty ostatniej raty, ale oni nic takiego w papierach swoich nie mają, i pani odpowiedziała, że nie wie, czy coś takiego jest, ale myślę, że gdyby był wyrok, to z pewnoącią wiedziałaby; natomiast nie wiem, czy zrobiłam dobrze wpłacając im 200 zł teraz w sierpniu, ( chyba ze strachu), ale teraz, gdy dostałam umowę z nimi do podpisania z harmonogramem spłat, zadzwoniłam do nich, pytając się o stan, jak napisałeś; pani bardzo nalegała, by podpisać, ale jeszcze tego nie zrobiłam...czy podpisać w takiej sytuacji? czy przez moję wpłatę tych 200 zł przedawnienie się nie przerwało, bo rzeczywiście przyznałam się do długu?
    bardzo dziękuję za pomoc:)