W giełdowej terminologii to się nazywa "sprzedaż faktów" i raczej nie doszukiwałbym się tu specjalnej logiki. Myślę, że jakby podczas wydarzenia ogłosili umowę wydawniczą z Microsoftem to kurs zachowałby się tak samo - taka już natura rynków, że zawsze znajdzie się jakiś sypacz.
Dodatkowo niech kurs się pobuja chwilę w okolicach 5 - 5,5 zł. Wskaźniki się schłodzą (dla tych lubią AT). Nowi inwestorzy, którzy dopiero co odkryli spółkę - przyzwyczają się do ceny 5 zł, uznając ją za w dalszym ciągu atrakcyjną i będzie szansa na dalsze wzrosty. Tym bardziej, że spółka pokazała portfolio, z którego wynika, że perspektywy są co najmniej ZACHĘCAJĄCE! Pozdrawiam, D.