Rzeczywiście jakby zmalała, ale Dog Trainer chyba przechodzi do lamusa. Wg mnie to się skończy zmianą tematyki, czyli przejęciem lub fuzją na uzgodnionych warunkach. W każdym razie, wg mnie, ktoś bierze ze zdecydowaniem. Osobiście obstawiam nowych decydentów.
hahaha tak tak, nowe rozdanie w spółce, nowe marzenia. Tak samo jak było przy 5 pln i tamtej emisji.
Słuchajcie dalej akcjonariusza to będziecie w skarpetkach po śniegu chodzić :-)
Po wczorajszym raporcie naczytałem się właśnie wiele powtarzających się treści, jakby wręcz chciano wbić w głowy czytelników poczucie tragizmu nad tragizmami. Ja oczywiście, jakby niemalże współwinny tragicznego losu akcjonariuszy Moonlita. I tylko rodzą się kluczowe pytania: dlaczego ci wszyscy, którzy tak mocno tragizują nad losem Moonlita, współobwiniają mnie za los akcjonariuszy, tak mocno im współczują, są na tym forum, dwoją się tutaj i troją, tłumaczą, że spółka nie ma szans, że tonie i utonie? I dlaczego ci świetni giełdowi gracze, którzy zapewne w swej mądrości nie posiadają akcji Moonlita, no bo to my jesteśmy frajerami, a oni są giełdowymi guru, tak zawzięcie siedzą na tym forum, produkują się tu usilnie, wręcz dwoją i troją, deprecjonując wartość Moonlita i jego akcji? Czy ktoś to rozumie, dlaczego? No przecież to jest nawoływanie: sprzedawajcie, uciekajcie!!! To sedno myśli bije z każdego wpisu tych ludzi. Nie ma ich w Moonlicie, bo są mądrzy, my głupi, a tutaj na forum trwają uparcie, aż to ewidentnie nielogiczne. Może oni tacy dobrzy, dla bliźniego swego, z natury? Może oni pretendują do świętości? Bo przecież akcje spółki giełdowej nie mają terminu zapadalności, nie wygasają. Aby je sprzedać, ktoś musi je odkupić. Nie pojmuję, jak w swej niebywałej dobrocie wobec akcjonariuszy Moonlita, ci wyraziciele inwestycyjnych mądrości, wykazują się ewidentnym brakiem serca wobec potencjalnych kupujących. Czy ktoś rozumie to rozdwojenie jaźni tych ludzi, tej grupy, która niby z dobrego serca wrosła się w to forum? A może oni nie chorują na rozdwojenie jaźni, albowiem sami chcieliby odkupić te akcje od tych biednych, umęczonych akcjonariuszy? W mojej głowie, nawoływania takiego starego gracza i jego kumpli brzmią: akcjonariuszu, sprzedaj, uciekaj stąd, ratuj choć drobinkę swej inwestycji w Moonlita. Ja stary gracz i spółka, poświęcimy się i na otarcie twych łez damy ci ten wdowi grosz za ten bezwartościowy papier i weźmiemy plajtę Moonlita na swe dobroduszne bary, bo zbliżają się święta Bożego Narodzenia, czas czynienia dobra.
Taki elaborat a zero odniesienia do raportu.
A jaki ty masz biznes w tym żeby sprzedawać bajkę o cudownej przyszłości? Bo ja mam akcje ale patrzeć nie mogę jak wciskasz ludziom ten kit, hipokryto.
Może odnieś się do raportu, powiedz gdzie te lepsze czasy które mają nadejść? Gdzie nowi decydenci? Skąd kasa na działalność?
Dog trainer kolejnym hitem? Ups..
Nie odpowiesz, bo potrafisz tylko mamić tymi długimi wpisami, często bezsensownymi tak jak ten powyższy.
Powtarzam, uważajcie na tego gościa, od 5 pln w dół ciągle mówi że jest dobrze. A kurs już podzielony przez 10…
Ty najpierw odpowiedz na bardzo dobre pytania jakie padły. Ludzie tutaj piszą, że jest źle bo jest źle i tyle, większość ma stratę i żal. A ty jedyny zawsze widzisz wielkie pozytywy, ciekawe jak to jest? Podzielam opinie innych, jesteś naganiaczem i to najgorszego sortu.
O czym ty bajdurzysz? Oni i ty, nie macie do mnie żalu, bo wy jesteście tymi giełdowymi guru i nie macie akcji Moonlita. Ty lepiej powiedz w swej mądrości, dlaczego Kowalówka i Sękowski zwiększają swój stan posiadania akcji Moonlita?
Ego nie odpuszcza co? Nikt nie kupował przez jakieś twoje złote rady, każdy ma swój rozum. Wk*** tylko wszystkich jakie nadęte encykliki puszczasz przy zerowej ich treści. Nie masz wiele do powiedzenia ale mówisz wiele.
Ty, co chwalisz się wiedzą, lepiej powiedz w swej mądrości, dlaczego Kowalówka i Sękowski zwiększają swój stan posiadania akcji Moonlita? Co z wami jest? Tylu z was mądrali tutaj i żaden nie odpowiada na moje fundamentalne pytania.
Fundamentalne to ty masz tylko mniemanie o sobie. Chłopie nie wiem czemu bo pewnie wyboru nie mają, ale nawet jeśli oni zarobią to wcale inni nie muszą.
Ty lepiej powiedz w swej mądrości, dlaczego Kowalówka i Sękowski zwiększają swój stan posiadania akcji Moonlita?
Ciekawe z jaką średnią skończą hm? Może dla nich 1 pln na kursie już bedzie super a co z tymi których naganiałeś przy kursie 5,4,3,2... no powiedz nam? I może odnieś się do raportu, dobre pytania padły wcześniej od kogoś, ale też unikasz jak ognia. Hipokryta, dosłownie.
Mamy w nosie twoje pseudo-fundamentalne pytania niby-sugerujące jakieś potencjalne znakomite wieści. Idź z tego forum daj ludziom normalnie rozkminiać spółkę.
A do kogo masz pretensję? To jest twój zakup, na twoją odpowiedzialność, choć kto cię tam wie? Kto cię tam wie, czy masz stratę? Sprzedaj im swoje akcje, które ponoć masz, ulżą ci wdowim groszem i będziesz miał spoko.
Czytasz wgl co się do ciebie pisze? Nie o stratę tylko twoje bufonady chodzi i naganianie. A mam mnóstwo akacji ale oczywiście teraz wgl nie ma sensu sprzedawać więc daruj sobie takie uwagi.
No to jeszcze raz, żeby utrwalić wam moje fundamentalne pytania, na które mimo swej giełdowej mądrości nie potraficie znaleźć logicznej odpowiedzi. Po wczorajszym raporcie naczytałem się właśnie wiele powtarzających się treści, jakby wręcz chciano wbić w głowy czytelników poczucie tragizmu nad tragizmami. Ja oczywiście, jakby niemalże współwinny tragicznego losu akcjonariuszy Moonlita. I tylko rodzą się kluczowe pytania: dlaczego ci wszyscy, którzy tak mocno tragizują nad losem Moonlita, współobwiniają mnie za los akcjonariuszy, tak mocno im współczują, są na tym forum, dwoją się tutaj i troją, tłumaczą, że spółka nie ma szans, że tonie i utonie? I dlaczego ci świetni giełdowi gracze, którzy zapewne w swej mądrości nie posiadają akcji Moonlita, no bo to my jesteśmy frajerami, a oni są giełdowymi guru, tak zawzięcie siedzą na tym forum, produkują się tu usilnie, wręcz dwoją i troją, deprecjonując wartość Moonlita i jego akcji? Czy ktoś to rozumie, dlaczego? No przecież to jest nawoływanie: sprzedawajcie, uciekajcie!!! To sedno myśli bije z każdego wpisu tych ludzi. Nie ma ich w Moonlicie, bo są mądrzy, my głupi, a tutaj na forum trwają uparcie, aż to ewidentnie nielogiczne. Może oni tacy dobrzy, dla bliźniego swego, z natury? Może oni pretendują do świętości? Bo przecież akcje spółki giełdowej nie mają terminu zapadalności, nie wygasają. Aby je sprzedać, ktoś musi je odkupić. Nie pojmuję, jak w swej niebywałej dobrocie wobec akcjonariuszy Moonlita, ci wyraziciele inwestycyjnych mądrości, wykazują się ewidentnym brakiem serca wobec potencjalnych kupujących. Czy ktoś rozumie to rozdwojenie jaźni tych ludzi, tej grupy, która niby z dobrego serca wrosła się w to forum? A może oni nie chorują na rozdwojenie jaźni, albowiem sami chcieliby odkupić te akcje od tych biednych, umęczonych akcjonariuszy? W mojej głowie, nawoływania takiego starego gracza i jego kumpli brzmią: akcjonariuszu, sprzedaj, uciekaj stąd, ratuj choć drobinkę swej inwestycji w Moonlita. Ja stary gracz i spółka, poświęcimy się i na otarcie twych łez damy ci ten wdowi grosz za ten bezwartościowy papier i weźmiemy plajtę Moonlita na swe dobroduszne bary, bo zbliżają się święta Bożego Narodzenia, czas czynienia dobra. I jeszcze powiedzcie w swej giełdowej mądrości, dlaczego Kowalówka i Sękowski zwiększają swój stan posiadania akcji Moonlita?
Na stronie Moonlita masz kontakt do nich. W swej mądrości napisz i zadaj im te pytania. Ja nie znam na nie odpowiedzi. Co bym nie napisał, to będę posądzony o naganianie.
To nie bufonada, lecz nieodparte pragnienie przeczytania od mnożących się tutaj giełdowych guru, odpowiedzi na moje bardzo ważne pytania, które postawiłem. Jak nie będzie odpowiedzi, to będę się przypominał.
Ja też się będę przypominał ze swoimi pytaniami których tak unikasz.
Nie masz jakiejś pięknej bajki w temacie finansowania albo następnej gry? A może powietrze zeszło po wczorajszym raporcie? Pozostaje Ci wykłócać się o jakieś bzdety na forum.
Żałosne, jesteś na dnie i jeszcze sobie wmawiasz że wiesz lepiej.
Takiego naganiacza hipokryty to jeszcze nie widziałem.
Hahaha...właśnie chwilę temu ci odpowiedziałem, ale wtedy byłeś ~abc [5.173.248.*]. Co poradzę, że chwilę później, jako ~abrakadabra [5.173.248.*], nie wiesz co się do ciebie mówiło. Ech wy naganiacze śmieszycie mnie.
I wciąż nie na temat. Muszę cię zmartwić...w razie czego, dzięki dywersyfikacji inwestycji, nie wdup...ę 100% kapitału na Moonlicie. Może tobie to grozi, choć twoje teksty bardziej skłaniają mnie ku temu, żeś spekuła.