Niech wyją, płacz wyleszczonych i peroniarzy bezcenny i zawsze zwiastuje wzrosty
us.rany vel Intel vel jurbul to gł.ąb bez elementarnej wiedzy o spółce.
Prawnuk też nie wie o czym pisze bo kompletnie nie zna spki, przywykłem już do jego bajdurzenia, hahaha
Trochę jak premier jak nie wie o czym mówić mówi o chlebie...
Jedynym szlamem który zohydzą tę spółkę, to jesteś ty chory psychicznie chcieju. Wymyślając te banialuki o fabrykach stelaży pod panele wracających po dwutygodniowym przestoju, bzdurząc o produkcji pomp ciepła i jeszcze dziesiątkach innych wyssanych z brudnego palucha głupot. Jedyne co będziesz mijał to odbicie swojego zapitego chłopskiego czerwonego ryja z fioletowym nosem w popękanych szybach tych "nowoczesnych" hal oze. Gamoniu ty wisisz na 4 zł, od roku tutaj szczekasz żeby cię ściągnięto z haka i coś o peronach bredzisz? Zostałeś durniu na peronie z ręką w nocniku i jedyne co będziesz oglądał to jak np taki Kiszka będzie ci grał na nosie kupując po 40gr a potem tobie sprzedając za 90gr :)
Jedynym szlamem który zohydzą tę spółkę, to jesteś ty chory psychicznie chcieju. Wymyślając te banialuki o fabrykach stelaży pod panele wracających po dwutygodniowym przestoju, bzdurząc o produkcji pomp ciepła i jeszcze dziesiątkach innych wyssanych z brudnego palucha głupot. Jedyne co będziesz mijał to odbicie swojego zapitego chłopskiego czerwonego ryja z fioletowym nosem w popękanych szybach tych "nowoczesnych" hal oze. Gamoniu ty wisisz na 4 zł, od roku tutaj szczekasz żeby cię ściągnięto z haka i coś o peronach bredzisz? Zostałeś durniu na peronie z ręką w nocniku i jedyne co będziesz oglądał to jak np taki Kiszka będzie ci grał na nosie kupując po 40gr a potem tobie sprzedając za 90gr :)
to nawet jak na naszą gięłdę sporo - 52,04% spadku - to dość realna weryfikacja roczna........
Ja tylko piszę, by poznać przeszłiość ludzi, którzy mają podstawowy pakiet akcji w rękach - jesli wyciągasz z tego wniosek że zohydzam...... cóż - to twój wniosek.
a Vincent - jesli masz 5% tej wiedzy o przemysle jaką mam ja - to sobie spokojnie poradzisz. A rzeczywiście nikt mnie jeszcze do Iławy nie wysłał.
Prawnuk nie wiem w jakim charakterze pracowałeś w przemyśle, może byłeś świetnym tokarzem albo mistrzem:)
Ale powiem ci szczerze, nie wyobrażam sobie ciebie w środowisku inżynierskim. Tam w komunikacji obowiązuje zasada minimum słów, maksimum treści. A ludzie wypowiadają się o tym co znają, wiedzą i rozumieją. A twoje tezy i wywody to jakaś publicystyka czy inna forma literatury a nie język techniczny. Zresztą jak się pisze na forum spki wypadałoby mieć elementarna wiedzę o niej.
Bo mimo wszystko twoje wpisy mają jakieś przesłanie i to nie wypociny gl.ąba us.anego.
Dnia 2022-08-17 o godz. 23:00 ~Vincent napisał(a): > Prawnuk nie wiem w jakim charakterze pracowałeś w przemyśle, może byłeś świetnym tokarzem albo mistrzem:) > > Ale powiem ci szczerze, nie wyobrażam sobie ciebie w środowisku inżynierskim. Tam w komunikacji obowiązuje zasada minimum słów, maksimum treści. A ludzie wypowiadają się o tym co znają, wiedzą i rozumieją. A twoje tezy i wywody to jakaś publicystyka czy inna forma literatury a nie język techniczny. Zresztą jak się pisze na forum spki wypadałoby mieć elementarna wiedzę o niej. > > Bo mimo wszystko twoje wpisy mają jakieś przesłanie i to nie wypociny gl.ąba us.anego.
potwierdzam to musi być trudne dla vincenta. Czyta to co napisałem ze słownikiem w ręku, z wywieszonym jęzorem,rękawem niezmienianej od 2 dni koszuli ociera kapiącą na podłogę ślinę, a dłonią targa te swoje przerzedzone, tłuste, brudne, włosy i kombinuje co autor miał na myśli.
Zycie potoczyło mi się tak, że pierwszą wizytę w dużej firmie produkcyjnej, polegającą oczywiście TYLKO na zwiedzaniu, ale takim dość elitarnym, tzn ja oglądam, a spec od wycieczek mnie oprowadza (jako jedynego gościa), a asystent dyrektora (kiedyś był dyrektor, unikatowy w firmie, pełniący funkcję dyrektora, a nie nadzorcy) pilnuje bym nie zrobił sobie krzywdy zaliczyłem mając 10 lat. Jako dziecko swojego tatusia, zaraz po pełnoletności zacząłem pełnić funkcję kierowcy gościa, który z unikatową wiedzą jeżdził po największych polskich firmach przemysłowych, a potem został przez tego gościa elitarnie wykształcony daleko od Polski (choć w sporej mierze na koszt okupanta brukselskiego, który w czasach przedakcesyjnych finansował kapitalne stypendia), co jego dziecku (czyli mnie) pozwalało wchodzić do każdej firmy z topu z zakresu nowoczesnej technologii. Świat mnie nauczył też ZŁYCH rzeczy - np szacunku dla prawa zwyczajowego (nie kradnę, bo bo złe, a nie dlatego, ze to karalne) Mam olbrzymi szacunek dla ludzi prostej pracy typu tokarz. Nawet kilku znam. A pisanie zawdzięczam klasie ogólnej, językowej w ogólniaku, który od zawsze jest w top 5 w Polsce. I na starość potrafię opisać proces tak że zrozumie to każdy od RN banku finansującego po tegoż tokarza. W formie do 6 zdań do 260 stron
Prawnuk jak w swych opisach technicznych używałeś zdań wielokrotnie złożonych jak niżej to mam wątpliwości czy ktoś to przyswoił. Ja mam problem:)
"Jako dziecko swojego tatusia, zaraz po pełnoletności zacząłem pełnić funkcję kierowcy gościa, który z unikatową wiedzą jeżdził po największych polskich firmach przemysłowych, a potem został przez tego gościa elitarnie wykształcony daleko od Polski (choć w sporej mierze na koszt okupanta brukselskiego, który w czasach przedakcesyjnych finansował kapitalne stypendia), co jego dziecku (czyli mnie) pozwalało wchodzić do każdej firmy z topu z zakresu nowoczesnej technologii. "
:-) a to akurat miałes prosty popis - z czasów licealnych polonista: . dzieci proszę pisać proste zdania - nie dotyczy to...... i tu padało moje imię.... Takie życie..... niestety tylko po polsku.
Potrafie z ludzmi ze wsi rozmawiać po wiejsku, a z budowlańcem w tamtejszym slangu. Ale wbrew pozorom znalazłeś fajne zdanie jako przykład..... Co prawda na forum nie czytam po sobie, ale CHYBA jest to od a do z poprawne zdanie