Cześć. Widełkowy decyduje o popycie i podaży, no bo przecież spółka jest już wyzbierana. Zastanawiam się na co czekam i - być moze błędnie - wskazuje takie info
1) dobre wyniki na 1 zysku (na sprzedaży) za II kwartał 2) inwestor wreszcie się obudzi i powie po co mu HRS 3) jednak biznes kolejowy zostanie wrzucony do jakiejś zewnętrznej spółki - oby poza grupę HRS. Można go nawet zaparkować u inwestora w jakiejś jego spółeczce, ale aby był poza grupą HRS.
Co sądzicie?
PS. Niemądry i przemądrzały pan, który pisze o zamykaniu ludzi w areszcie, niech zgłosi się do prokuratury i złoży doniesienie. Nie ma sensu tu brudzić i zajmować czas innym.
To jest biedny człowiek. Pisze ten tekst od kilku lat. Dużo musiał tu umoczyć. A co do perspektyw no nie jestem pewien. Papier jest totalnie obrzydzony, a to ważny czynnik psychologiczny. Widać ze podaży już brak, ale większość akcji jest w rękach instytucji więc jeden telefon i wszystko może się wydarzyć.