To jest biedny człowiek. Pisze ten tekst od kilku lat. Dużo musiał tu umoczyć.
A co do perspektyw no nie jestem pewien. Papier jest totalnie obrzydzony, a to ważny czynnik psychologiczny.
Widać ze podaży już brak, ale większość akcji jest w rękach instytucji więc jeden telefon i wszystko może się wydarzyć.