Dnia 2022-08-11 o godz. 21:43 ~brutal napisał(a): > bo któżby inny?
Byłem dzisiaj nad Odrą, na wysokości Brzegu Dolnego, za zrzutem z biologicznej oczyszczalni ścieków i nie było widać ani jednej śniętej ryby, były za to liczne bąbelkowania żywych ryb. Od miejscowych wędkarzy słyszałem, że ryby najchętniej przebywają właśnie przy zrzucie z oczyszczalni i być może właśnie to zapewniło im bezpieczeństwo przed oddziaływaniem złotych alg, które wyraźnie nie są odporne na to co Rokita zrzuca do Odry! Rokita, jako największy w okolicy zakład chemiczny, jest pod stałym nadzorem WIOŚ, a zrzuty z BOŚ są monitorowane w sposób ciągły, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym!