jak Jacek zdecyduje, że po tyle mają być. musiałby wziąć z milion i pozbierać to co jest w arkuszu. ulica by się przyłączyła i w końcu by dostrzegła spółkę. teraz jest dla wszystkich podejrzanie tanio :)
Słowo podejrzanie jest tu kluczowe. Tym niemniej dziękuję użytkownikowi, któremu udało się przekonać sceptyka do dyskretnego zaangażowania w tę spółkę. Tym razem Pan Jacek docenił akcjonariuszy. Nadal się boję, ale już doceniony.