"Rozmawialiśmy z wieloma firmami. Prawie podpisaliśmy umowę z innym gigantem, ale Galapagos to nie tylko sprzedaż, ale i współpraca naukowa. Pozwoli to nam rosnąć i rozwijać się w długim terminie - tłumaczy Marcin Szumowski, prezes OncoArendi."
Jeżeli cząsteczka ma potencjał to powinni znaleźć inną firmę do współpracy skoro wcześniej mieli taki wybór. Tak myślę. Wcześniej tylu zainteresowanych i nagle miałoby się skończyć zainteresowanie ?
Jeśli sami zamierzają rozwijać cząsteczke,to ta cząsteczka musi spelniać pokadane nadzieje,w innym przypadku po co ładować dziesiątki mln zł w coś w co nie wierzą? i ma nikłe szanse na sukces.
Jeśli bedą pracować nad czasteczka to znaczy ze czasteczka ma swoją wartość,nikt nie wydawałby kasy,miliony ,by uparcie kontynuować rozwój nic nie znaczącej cząsteczki
Na razie jeżeli chodzi o fakty to wiesz tyle, że własnie galapagos nie będzie uparcie kontynuować rozwoju nic nie znaczącej cząsteczki. A czy ktoś będzie.. to się zobaczy czy znajdą się znów czyjeś pieniądze.