Jestem na tej spółce od wielu lat. I naganianie na spadki to rzecz ostatnia. Jednak głównym akcjonariuszom i zarządowi sporo gorzkich słów się należy. Przy takim akcjonariatu zagrywki spółdzielni na -10% w dwie godziny nie powinny mieć szans.
Gdyby to było więcej warte, to by inwestorzy nie wywalali, a za to co zrobił zarząd w porozumieniu z częścią akcjonariuszy odrzucając 4,15 dawno powinien wylecieć. Jeszcze prezesa mogę próbować zrozumieć - gra na siebie, ale co zyskali ci zarządzający oprócz przepołowionej wartości pakietów swoich akcji? Nie wiem. Jak widać atrakcyjną cena za spółkę zaczyna się dopiero przy 2-2,2pln
No co ty ? Przeciez zarządzający też ludzie - maja kolegów i ci tez maja kolegów. Można np. kupić działke na rynku ale mozna od kolegi albo , jak ktoś pisał na tym forum, przez kolegę. . A w szkoleniach co za pole do popisu - wszyscy musza się szkolić - to bezcenne
Mam poczucie że tacy ludzie są na świeczniku i nie jest łatwo to zrobić, tak aby nikt się nie zorientował. Trudno mi znaleźć podobny przykład tak rozgranego wezwania, tak więc ani to częste, ani to jakieś wielkie sumy nie mogły chyba być Dla mnie ta spółka, dopóki CEO nie zostanie rozliczony z tego jak przewiózł akcjonariuszy jest "niedotykalna" i dziwię się, że pozostali duzi akcjonariusze, którzy byli gotowi sprzedawać i potracili tu przez niego (i jego akolitów) dziesiątki milionów, tolerują dalej ten układ
Skup akcji własnych i dostosowanie biznesu do sytuacji na rynku. To dla mnie prosty i oczywisty ruch dla zarządu. Chyba że interes akcjonariuszy co bardzo prawdopodobne jest .....
Czy można gdzieś odnaleźć kalkulację Zarządu w przedmiocie EV Develi? Bardzo jestem ciekaw założeń, na podstawie których Zarząd oświadczył, że cena z wezwania jest poniżej EV w wyobrażeniu Zarządu