"Wyniki Grupy Delko w pierwszym kwartale tego roku są rekordowo wysokie,.... Przewiduję, że ten duży wzrost utrzyma się co najmniej do końca roku. Pozwoli to na inwestycje w rozwój i możliwość wypłaty sowitej dywidendy akcjonariuszom w przyszłym roku. No a już za kilka dni – kolejna wypłata dywidendy za rok poprzedni. A że kurs akcji na giełdzie mocno poniżej rzeczywistej wartości księgowej – prawdziwa okazja – kto ma gotówkę – zapraszam, niechaj pewnie inwestuje w nasze akcje, jako bezpieczna przystań w czasach inflacji."
Jest OK. Spółka która nieco zawiodła wybujałe oczekiwania inwestorów na początku pandemii (słynny zjazd z 30 zł) rozwija się bardzo stabilnie i konsekwentnie. Da dobrze zarobić, choć ten zjazd z 2020 r. trochę opóźnia wzrosty.
Ta spółka zrobi w tym roku pewnie ok 22M PLN (6,7 w IQ z czego 300k one-off czyli 6,4 zysku powtarzalnego; II i IIIQ po 7M PLN zysku powtarzalnego przy założeniu podobnych wzrostów sprzedaży i stopnia dźwigni op - prezes powiedział że wzrost się utrzyma min do końca roku; no i IV Q zawsze taki sam czyli ok 1,5M). Z ceny należy zdjąć 80gr dywidendy i wychodzi P/E=4 za spółkę której CAGR dla zysku netto wynosi ponad 11% licząc od 2017 i nic nie wskazuje aby miał się zmniejszyć a wręcz przeciwnie . W kontekście tego co napisałem powyżej, ciekawi mnie jakie są powody sprzedawania spółki wzrostowej i w taki sposób wycenionej i jakie alternatywy inwestycyjne rzeczeni sprzedawcy mają.
"PiS może przedstawić w sobotę propozycję zwiększenia 500+ o 200 zł. 700+ i dłuższe urlopy" https://www.bankier.pl/wiadomosc/700-i-dodatkowe-7-dni-urlopu-PiS-szykuje-sie-do-wyborow-8349815.html
Nie zrozumiałeś.
Ten co sprzedał DELKO i trzyma PLN na koncie. Będzie miał stratę w wysokości inflacji minus marne odsetki vs duży zysk DELKO, tym większy im większa inflacja.
Zgoda, inwestycja w Delko jest nieporównywalnie korzystniejsza od trzymanie gotówki na kontach bankowych, oprocentowanych (wręcz bandycko) poniżej inflacji. Dlatego właśnie tutaj siedzę z większą kasą. Wycofuję wcześniejsze negatywne posty pod Twoim adresem.
A propos tych co sprzedają przy obecnych cenach, są to niecierpliwi łowcy okazji szybkiego zysku. Takie okazje też się zdarzają na GPW, ale większość na nich traci. Zatem należy im życzyć szczęścia, może im się uda.
Ale duża podaż po 15! Welo, miałeś rację! Jak naganiaczom 14tka zaświeci na czerwono w ich wytrzeszczone za przerażenia oczy, to dopiero będzie im łyso!