W 2021 Zarząd wypłacił sobie (MULIK I STRÓŻYNA) uwaga 1 mln 522 tys. zł nagrody za 2020 oraz podniósł wynagrodzenie z ponad 400 tys. zł w 2020, na uwaga 2 mln 101 tys. zł. w 2021 na dwie osoby. Ponadto połowa dywidendy czyli koło 1 mln zł trafia do ich kieszeni.
Wyciągnęli z firmy 3,5 mln zł + 1 mln. To więcej niż zysk w 2021. A ile rodzina: żony, synowie pozatrudniani w firmie ssają?
To się nazywa troska o finanse firmy. DOJĄ JAK CHCĄ...
Ciekawe czy Krychowiak wie i czy pracownicy w tej formie wiedzą ile sobie płaci Zarząd?
1. W Bio Planet nie ma akcji uprzywilejowanych, więc dywidenda jest taka sama na każdą jedną akcję. Jak dywidenda wyniesie kiedyś 1 zł na 1 akcję - oby tak było - to Zarząd mając około 1,5 miliona akcji firmy otrzyma 1,5 mln zł w formie dywidendy i pozostali akcjonariusze też otrzymają dokładnie po tyle samo czyli w takim wypadku po 1 zł na 1 akcję. 2. Wysoka nagroda Zarządu (1,5 mln zł łącznie) dotyczyła rekordowego 2020 roku, została naliczona w koszty 2020 r. i wypłacona w 2021 r. 3. Nagrody roczne za 2021 r. (naliczone w koszty 2021 roku, które będą wypłacone w 2022 r.) wynoszą 76 tysięcy dla Sylwestra Strużyny; 70 tysięcy dla Grzegorza Mulika - razem 146 tysięcy. 4. Wynagrodzenia synów Mulika (zatrudnionych w Radzie Nadzorczej) wyniosły po 4,6 tysięcy złotych (rocznie) w 2020 r. oraz po 3,6 tysiąca (rocznie) w 2021 r.. 5. Łączne wynagrodzenia Zarządu wykazane w kosztach firmy (wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę + wynagrodzenie z tytułu powołania + nagrody roczne) wyniosły: a) w 2020 roku 2,06 mln zł (w tym 0,54 mln zł elementy stałe + 1,52 mln zł nagród rocznych za 2020 rok), b) w 2021 roku 0,73 mln zł (w tym 0,58 mln zł elementy stałe + 0,15 mln zł nagród rocznych za 2021 rok).
Nikt nic nie drenuje. Normalna spółka. Tylko zadłużona i nadal za droga. Cały problem tych, którzy nie potrafią odnieść wartości do ceny. Pisałem o tym przy 28 zł nie tak dawno. Ile się naczytałem, że mamy nowy paradygmat biznesu, fundusze stoją w kolejce, zagranica nie może się doczekać, a same działki warte więcej niż cała spółka.
Jako Troll tez pisałem ze 28 to sciema, kto to brał i sie smiał , teraz płacze , niestety wycena za wysoka, ale mysle ze w okolicach 18 zł powinno być ok, niestety przed nami jazda w doł ostro , kierunek 12 zł wtedy bede brał, pozdrawiam tych po 28 zł, przykro mi, Troll
Życie pisze czarne scenariusze dla bio planet. Ciekawe co pokażą po 2q i 3q wakacynym. Organic też emitował po 28 zł a teraz po 3 zł i nikt tego nie chce. Słabo może być oj słabo. Szkoda bo były piękne perspektywy.
Jako akcjonariusze zainteresujmy się największą inwestycją firmy, trwającą właśnie budową budynku magazynowego. W komunikatach podali wartość umowy 26 mln, uwaga będą wróżką, zaprzyjaźniony wykonawca uzyska aneksy finansowe na co najmniej 20%, do tego dojdzie wyposażenie, maszyny i zbliżamy się do pułapu 40 mln. I to za kasę z emisji i kredytu, gdzie odsetki zaraz dojdą do 10-12%. Kredyt prawdopodobnie zabezpieczony akcjami i kursem.
A jeśli chcecie poznać JAKOŚć zarządu, to wystąpcie o wszystkie dokumenty dotyczące tego 'przetargu' na budowę i sami oceńcie jego rzetelność. Dzieci z przedszkola z większą starannością wybierają składy do drużyny do gry w kapsle, a przecież mówimy o gigantycznej inwestycji. Ktoś jakby zapomniał, że to już nie jest jego prywatna firma.
warto to teraz sprawdzić, inwestycja w fazie realizacji 52% i zatrzymana. będą negocjacje z wykonawcą, co z umowami? ile to pójdzie w górę, ile kasy ze spółki wypłynie, gdzie i tak nie zrealizują zaplanowanego wzrostu. sprzedaży nie przyrasta a pewnie z 10% -12% zakładali wzrostu, inflacja 17% drenuje kieszenie. koszty ile wzrosną - tu można szacować patrząc na wzrosty prądu/gazu mało nie będzie.
Co tu się dzieje na tym walorze, krew pot i łzy. Jakieś perspektywy jednak są przecież. Będą i owszem bardzo ciężkie dwa, może trzy lata. 1. realizacja inwestycji i stabilizacja sprzedaży, no może nawet uwzględniając inflację - to jest realny jej spadek. 2. Zajęcie realizacją inwestycji ten i przyszły rok - trudno będzie skupić się na rozwoju. 3. Jak Zarząd sobie poradzi z rosnącymi kosztami: 1. energii, 2. kosztów obsługi kredytów. 3. pensje. 4. transport. 5. opakowania. To 20-30% - a sprzedaż stoi. 4. Czy zepnie się budżet na inwestycje - wkład własny + kredyt. Czy nie zabraknie? 5. Jak będzie z płynnością jeżeli chodzi o rotację zapasów, czy nie będzie w okresie kryzysu problemów z płatnościami sklepów, czy będą padać, czy nie powstaną zaległości do windykacji?
To będą 2-3 lata testu dla spółki. Niestety nie można się spodziewać jakiejś eksplozji w rozwoju, bo i pod co i dlaczego? Raczej ciężki czas. Samo zwiększenie możliwości magazynowych, czy zmechanizowanie produkcji sprzedaży nie zwiększy. Spodziewam się powrotu kursu do poziomu 5-8 zł. Słabych obrotów. W końcu to 2 fixingi.
Wychodzą widzę inwestorzy, którzy są w spółce od lat. OFZ i osoby fizyczne. To olbrzymia podaż ok. 700 000 może nawet 800 000 akcji. Te akcje byłe chyba brane po nominale (1 zł) - to będzie olbrzymia podaż. Zatem cena obecna dalej bardzo dobra do sprzedaży. Pierwsza oferta publiczna to było 6 zł. Zatem te 300 000 co w tedy poszło, to dalej zysk 100%.Łącznie ponad 1 mln akcji do upłynnienia. I kto to ma skupować i pod co? Podaż winna napierać. A wiadomo jak wychodzi ktoś - to raczej kto pierwszy - ten lepszy.
NIESTETY OTOCZENIE SIĘ ZMIENIŁO - już nie ma lockdawn, nie ma kupowania na zapas. Każdy zamiast o zdrowiu, zdrowym jedzeniu, myśli by starczyło mu do pierwszego. Zatem rezygnuje z rzeczy drogi na rzecz tanich. Stąd realny spadek sprzedaży Bio Planet mimo inflacji. Zatem to trzeba uwzględniać w inwestycjach.
Sektor ma przyszłość i Bio Planet ma przyszłość o ile ta inwestycja co jest obecnie realizowana i kredyty ma nią udzielone, nie doprowadzi go do upadłości.
Ciekawe co zrobią inwestorzy co mają około 1 mln tanich akcji w tych okolicznościach. Póki co widać po komunikatach, że sprzedają. Już nie muszą komunikować.
Po pierwsze udziałowcy powinni zainteresować się na jakiej zasadzie ('przetarg' ;) wybrany wykonawca dostał to zlecenie bo być może to była główna idea inwestycji...
a co do kosztów, oprócz zaraportowanej wartości umowy, uwaga będę wróżką, dojdzie waloryzacja i roboty dodatkowe i koszt zbliży się do 30mln. Do tego wyposażenie i już dobijamy do 40mln. Same odsetki od takiej kwoty to na dzisiaj ok 3mln zł rocznie, a gdzie jeszcze raty kapitałowe