Czyli w skrócie takie są plany w zakresie Podkarpackiej Doliny Wodorowej.
Jacek Głowacki zaznaczył, że według przeprowadzonych analiz, optymalną lokalizacją dla fabryki wodoru i centrum jego dystrybucji mogłaby być Nowa Sarzyna. Tam na terenie należącym do Zakładów Chemicznych Ciech w Parku Przemysłowo-Technologicznego mogłyby powstać instalacje, które zasilałyby w wodór elektrociepłownie gazowe w Rzeszowie, Stalowej Woli oraz Nowej Sarzynie. - Elektrociepłownie gazowe są przygotowane do spalania wodoru. Tylko w pierwszym etapie instalacja o mocy 60 MW, mogłaby w 10 procentach zastąpić spalanie gazu. Pozwoliłoby to zredukować emisję dwutlenku węgla o 70 tys. ton rocznie - zaznaczył wiceprezes Podkarpackiej Doliny Wodorowej. Jacek Głowacki podkreślał, że dużym wyzwaniem jest również dystrybucja wodoru na szeroką skalę. - Tutaj moglibyśmy wykorzystać istniejącą infrastrukturę do przemysłu gazu, mamy informację od spółki Gaz-System, że w 2026 roku moglibyśmy wprowadzić wodór do ich sieci dystrybucyjnej. Jednak w dalszej perspektywie rozwoju wykorzystania energii wodorowej, konieczne będzie utworzenie dedykowanej sieci - mówił Jacek Głowacki prezentując przy tym przekrój rury, którą może płynąć wodór.
Polenergia chce na terenie Elektrociepłowni w Nowej Sarzynie wybudować na razie instalację do produkcji wodoru na zdecydowanie mniejszą skalę - o mocy 5 MW, która mogłaby zostać wykorzystana m.in. w transporcie publicznym. W tym celu w planie jest budowa stacji ładowania pojazdów paliwem wodorowym w Rzeszowie, Nowej Sarzynie, Leżajsku. - W ramach tego projektu podpisaliśmy listy intencyjne z Rzeszowem, Nową Sarzyną, Leżajskiem jako potencjalnymi odbiorcami wodoru. Bierzemy również pod uwagę budowę stacji tankowania wodoru na terenie MPK Rzeszów - mówił przedstawiciel Polenergia Nowa Sarzyna podkreślając, że była by to pierwsza infrastruktura do ładowania pojazdów zasilanych wodorem w regionie.
Czyli ogólnie rozwijamy się w obszarze wodoru. Spółka nie miała czasu tego zakomunikować ;)
NO TO JAK W TEJ PIOSENCE " ŚPIEWAĆ KAŻDY MOŻE". BYŁA DOLINA LOTNICZA, BYŁA DOLINA WISŁOKA, BYŁA TEŻ DOLINA KOSMICZNA. TO CHYBA DLA ARMII USA ZASTOSOWANO BO KOŁO JASIONKI. A TERAZ BĘDZIE DOLINA WODOROWA, PODKARPACKA DOLINA WODOROWA. I WSZYSTKO BYŁO BY SUPER, GDYBY NIE JEDNA MAŁA RZECZ, NIGDY NIC Z TYCH DOLIN NIE SPRAWDZIŁO SIĘ. JEDYNIE WYBRANI ZALICZYLI DIENGI. A TERAZ TO W RZESZOWIE NIE WYDOBYWA SIĘ GAZU WE EŁAŚCIWYCH ILOCIACH, NIE PRODUKUJE SIĘ PRĄDU, BO NIE MA WUNGLA, NAFTY JEST TYLE ŻE WYSTARCZY DO LAMP NAFTOWYCH. "TO NA LITOŚĆ BOSKĄ" Z CZEGO BĘDZIE I JAK PRODUKOWAĆ WODÓR RZESZOWSKA DOLINA WODOROWA? SPRAWNOŚĆ PROCESU PRODUKCJI WODORU TO JAKIEŚ 30% ODZYSKANEJ ENERGII Z DOSTARCZONEJ ENERGII. BO TU NALEŻY MIEĆ ŹRÓDŁO I DOSTARCZAĆ DO PRODUKCJI WODORU ENERGIĘ, PRZY STRATACH 70% Z ZASTOSOWANEJ ENERGII, BY WYTWORZYĆ TE 30% WODOROWEJ? CZY WSZYSCY W RZESZOWIE MUSZĄ MIEĆ " KUKU NA MUNIU?"
Dnia 2022-05-16 o godz. 13:20 ~Czempion napisał(a): > Trzeba się cieszyć że coś robią. Od czegoś trzeba zacząć. Nie narzekaj tyle bo do końca zdziadsiejesz
CO ROBIĄ? SKACZĄ NA GŁÓWKĘ DO PUSTEGO BASENU? I MAM SIĘ CIESZYĆ, NO MOŻE ŻE BILIOWATYCH BĘDZIE MNIEJ, ALE SŁUŻBA ZDROWIA MUSIAŁA BY BYĆ PRYWATNA, JAK SE DEBEL ZAPŁACI TO MÓZG MU DO CZASZKI PO TAKIM SKOKU POSTARAJĄ SIĘ WSADZIC. I ODPŁATNE KOSTNICE, BO CO JA MAM PŁACIĆ ZA ENTELIGENCJĘ.