Jeżeli inc zostanie depozytariuszem i przeprowadzi debiut na głównym parkiecie, dojdą dobre wyniki i włączy się spekula to myślę że jest szansa na wysoki kurs. Małym kapitałem można tu zdziałać cuda. Niżej już raczej nie spadnie więc pozostaje tylko boczniak i czekanie na spekule, a wy co myślicie?
Niestety wszystko wskazuje, że na GPW cuda się nie dzieją, jest raczej marazm, brak zainteresowania inwestorów indywidualnych i brak znaczącego napływu do funduszy inwestycyjnych.
Myślę że będziemy musieli czekać na kolejny cykl napływu środków na GPW, ale ten na pewno nie nastąpi zbyt szybko, bo ostatni był w 2020 roku, więc podejrzewam że kapitał który powiesił ludzi na hakach, musi jeszcze poczekać, żeby ludzie zrealizowali straty i pogodzili się z tym.
Co może czekać INC w najbliższym czasie? Może wzrost zysków z tej działalności depozytariusza, ale to nie wcześniej niż za 3-4 miesiące czyli realnie w wynikach za 9 miesięcy, jakieś dodatkowe zyski z wprowadzanych spółek, raz lepiej raz gorzej w zależności jak się uda. Osobiście obstawiam trend boczny z możliwym powrotem na 6-7zł o ile nie będzie masowego wysypywania się.
Co gorsza przez ten marazm na GPW inwestorzy indywidualni są coraz bardziej do naszej giełdy zniechęceni i z całą pewnością w przyszłości będą inwestowali w USA, a nie właśnie u nas.
Osobiście wcześniej wierzyłem że kurs jest tutaj trzymany za mordę, ale to zbyt długo trwa, inwestorzy spokojnie mogli już zebrać 5% więc jak dla mnie to tylko bajki.
Na stracie nie oddam, to nie w moim stylu szczególnie że sytuacja się nie pogarsza, ale w bajki o 50zł nie wierzę.
Kolego po pierwsze nie ma czegoś takiego że USA spada, a my rośniemy, my możemy co najwyżej rosnąć chwilowo szybciej niż USA, nic więcej.
USA w tym momencie przechodzi korektę i gorszy czas, jak te negatywne czynniki ustąpią czyli inflacja wojna i covid, to czeka nas odbicie na pewno w USA, my możemy co najwyżej częściowo za nimi podążyć