Istnieją jedynie dwa sposoby na osiąganie zysków na giełdzie, jeden pewny i drugi mniej zyskowny, a też całkiem niezły. Pewny to kupowanie akcji, których cena będzie rosła i unikanie takich których cena spadnie. Drugi mniej pewny, to nigdy nie kupowanie po cenach najniższych i sprzedawanie zawsze za wcześnie. Powodzenia.
Oryginalny cytat z wypowiedzi bankiera Nathana Rothschilda ( najbogatszy człowiek jaki kiedykolwiek inwestował na giełdach). Zapytany o to, czy istnieje technika zarabiania pieniędzy na giełdzie, powiedział że z pewnością istnieje i osobiście nigdy nie kupuje po cenach najniższych i zawsze sprzedaje za wcześnie. Można się o tym przekonać inwestując z corocznymi zyskami powyżej przeciętnej czyli 9% netto rocznie (po odliczeniu podatku i inflacji) w okresie minimum 15 lat. Jak komuś uda się netto powyżej 15% rocznie w tym okresie to gratulacje. Powodzenia.
Jeśli kupię w dołku i sprzedam za wcześnie to tak czy siak mam zysk :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Trzeci sposób to spółka dywidendowa jak ta GPW SA .Dzisiaj dokupiłem-pozdrawiam :)
Pierwsza część o pewnych zyskach z inwestycji jest oczywistym absurdem dla każdego kto skończył bez powtarzania trzy klasy szkoły podstawowej, natomiast druga jest oczywistością ponieważ z prawdopodobieństwem wygrania szóstki w lotto niewielu udało się trafić z kupnem za cenę najniższą. Osobiście przy zajmowaniu rożnych pozycji w całej karierze giełdowej nigdy mi się nie udało, a było to kilka tysięcy operacji.
A skąd wiesz które akcje mają rosnąć lub spadać? Zwykła spekulacja i domyślanie się. Wystarczy dać z zaskoczenia jeden zły komunikat i jest lawina -25% na start, bo każdy chce ratować kapitał.
Wiedza, praktyka i ciężka praca ( inwestorowi na giełdzie należy się każda zarobiona złotówka za pracę związaną z wyceną rynkową firmy). Zachowując większość znanych zachowań na giełdzie wystarczy jedynie 30% trafnych inwestycji ( oczywiście przy szybkim ucinaniu strat ) aby być po stronie wygranych , trafnych 50% pozycji w okresie 25 lat żeby przy niezbyt dużym kapitale początkowym zostać milionerem, a przy 70% trafnych mając jeszcze szczęście nawet multimilionerem. Wybór inwestycji jest w zasadzie prosty jako wynik wiedzy, cierpliwości, praktyki, pracy i unikaniu modnych akcji, chyba że ktoś chce zapłacić stratami na nich dla adrenaliny w zastępstwie żeglowania, latania i wspinania się na góry.
nie wiesz,ktore beda spadac,a ktore rosnac,ale jak zobaczysz,ze taki Orlen ma np 13 zl zysku na jedna akcje za 3 kw,to nie bedziesz panikowal przy kazdej 5 % przecenie,bo wierzysz w Spolke....a wrecz do kupisz okazyjnie,ale to tylko takie moje spostrzezenie....
Zbieraj siano, wybierz kilka interesujących zdrowych, najlepiej dywidendowych spółek i czekaj na zwałę.
Kupuj w kilku transzach, przy kolejnych zniżkach zwiększaj zaangażowanie. Przy dwudziestu procentach zysku ustawiaj ciasne SL.
Nie ma okazji - zbieraj siano i czekaj.
Pierwsza rada gratis.
Kilka moich zasad i nigdy nie straciłem. Skarb państwa ma mniejszościowy udział. Akcje posiadają Fundusze . Od wielu lat płacą regularnie dywidendę. Akcje kupione po niższej średniej z 3-2 lat . I zysk pewny :))))))))))))))))))))) Gdyby spadły znacząco poniżej mojej średniej to dokupić i uśrednić :) Przykład GPW Kupiłem po 41,80 minimum to 40,00 max to 50.00 dywidenda to 2,60 . Jak spadnie do 39.20 to jestem na zero . Gdyby jednak spadło to uśredniam. Jeśli spadnie poniżej 40,00 to będzie mega okazja. Papier stoi bo Fundusze grają na innych walorach lecz niebawem się zjawią i kurs pójdzie do góry. Tak to wygląda na wykresach z ubiegłych lat :))))))))))))))))))))
dla mnie najgorsze sa wlasnie te stop lossy,bo Fundy zwlaszca grajace na ostro ,nie te nasze ppk co ma trzymac do emerytury,dzieki temu robi zwaly,wystarczy,ze zrzuca 5%,a stop lossy zrobia z tego 10-20% i moga dokupic taniej,a nas wyleszczyc z akcji....
i ja wogole jeszcze nie widzialem hossy na polskiej gieldzie,oprocz 2007 roku,wiekszosc Spolek ma 5-6% dyw,ktorych nie uraczysz w USA,zyski wysmienite,wiec do hossy,to nam duzo brakuje,rok temu byly mega okazje,a teraz powoli sie wszsytko normuje i przy polskich fundach,ofe,ppk,powinnismy zdrowo rosnac po 5-10% rocznie,z chwilowymi korektami.....