Dziennie pojawia się podobny scenariusz. Podbitka, pewnie przy tej okazji sprzedaż akcji i potem zaniżanie kursu i pewnie zbieranie. W efekcie na koniec sesji zebranie niemal wszystkiego do okolic ceny z początku sesji.
A swoją drogą była okazja sprzedać dzisiaj po 630 i były osoby co nie sprzedały a teraz niby jest taka spora podaż przy cenie 617-618 złotych.
Nie potrafię tego zrozumieć.
Dla mnie to proste. Zachłanność przy wysokim kursie a potem decyzja sprzedaży przy spadającym kursie z obawy że będzie jeszcze niżej. Ważne żeby być na plusie
Powiedzmy sobie szczerze, dopóki nie wypalą prostackie pomysły tej władzy, żeby przy likwidacji OFE dokonać przejęcia takich perełek jak Kęty, to może być tylko dobrze. Rozważałem zakup po 44 zł, ale nie byłem przekonany. Kupiłem po 460 zł i jestem przekonany, że to bardzo dobra spółka.