• RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~literat [51.174.81.*]
    https://biznes.interia.pl/waluty/aktualnosci/news-rpp-podjela-decyzje-w-sprawie-stop-procentowych-w-polsce,nId,5565284
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [5.184.30.*]
    Ale to podniesienie to bardziej dla mydlenia oczu :-).
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~literat [51.174.81.*]
    To ważne wydarzenie mające aspekt psychologiczny. To dopiero początek podwyżek stóp procentowych tak jak w Europie Środkowej. Kapitał będzie odpływał z nieruchomości w inne aktywa.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [83.243.34.*]
    Dnia 2021-10-06 o godz. 17:39 ~literat napisał(a):
    > To ważne wydarzenie mające aspekt psychologiczny. To dopiero początek podwyżek stóp procentowych tak jak w Europie Środkowej. Kapitał będzie odpływał z nieruchomości w inne aktywa.

    Glapa to nie Europa, jak podniesie stopy, to ten deficyt, który narobili, będą spłacać do końca życia (i tak będą to robić, ale mniejszymi odsetkami). Dla mnie tłuścioch zagrał na umocnienie waluty.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [83.243.34.*]
    A jeszcze polski wał da Grażynom i Januszom możliwość kupna kwadratu bez wkładu własnego i kolejne dopłaty do mieszkań. Może się dziać.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~literat [51.174.81.*]
    Myślę, że ugięli się pod ogólną presją. List otwarty byłych członków RPP, wysoka inflacja, kolejne kraje podnoszące stopy - Rumunia chyba dołączyła do klubu.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [37.47.1.*]
    Dnia 2021-10-06 o godz. 20:01 ~literat napisał(a):
    > Myślę, że ugięli się pod ogólną presją. List otwarty byłych członków RPP, wysoka inflacja, kolejne kraje podnoszące stopy - Rumunia chyba dołączyła do klubu.

    Zobaczymy, co będzie. Była symulacja podwyżek rat kredytu i są to niewielkie kwoty, zdecydowanie do strawienia. Gorzej mają firmy, które mają kredyty na setki milionów lub nawet miliardy- tam kwoty zrobią się konkretne. Chyba dobrze, że Wikana spłaciła kilka kredytów przed czasem, zaoszczędziła pewnie parę złotych.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~obywatel-M [37.47.13.*]
    Moim zdaniem obecna sytuacja w developerce nie jest specjalnie zagrożona, ponieważ zapotrzebowanie na własne M jest nadal wysokie, co wymusza na developerach poszukiwanie terenów w dobrych lokalizacjach pod nowe projekty. Ceny za m/2 mogą się ustabilizować ale popyt może nadal utrzymywać wysokie ceny, a wiec i marże, co powinno się przekładać na dobry wynik. Szkoda, że Wikana nie odbiła mocniej jak było lepiej na szerokim rynku, więc teraz spodziewam się konsolidacji na tym poziomie. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja na rynku i jakie to będzie miało przełożenie na developerkę, jednakże sytuacja w samej spółce jest dobra, więc spółka powinna się obronić przed głębszą korektą.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~literat [51.174.81.*]
    Tutaj szkopuł w tym w jakim stopniu zaawansowania są te 480 mieszkania, z którymi Wikana wchodzi w 4 kwartał. W jakich kwartałach będą sprzedawane , ile z nich to dziury w ziemi z wylanymi fundamentami. Kiedyś na takie pytanie by była od razu odpowiedż razem ze zdjęciami inwestycji :) - teraz otrzymujemy tylko czcze słowa prezesa oraz same obiecanki jak to, że Wkana będzie oddawała 600 mieszkań rocznie ( wypowiedż z 2014 roku ) , Papier wszystko przyjmie :)
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [83.243.34.*]
    Ale zyski są konkretne. Kapitalizacja jest naprawdę niska. Glapa dziś wybąkał, że nie należy bać się kredytu i nie chce wysokich stóp procentowych. A dlaczego nie chce? Wiadomo- ktoś musi spłacać odsetki za rozdawnictwo.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~nowynamastersie [46.174.213.*]
    jakie rozdawnictwo komu ? ? ? oszustom , mafii paliwowej i wyłudzającym pod. vat z pustych faktur jak za rudego wnuczka dziadka z wermachtu ogarnij bajerę , jeżeli coś otrzymują to Polacy którym się należy otrzymać
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [37.47.5.*]
    Dnia 2021-10-08 o godz. 08:49 ~nowynamastersie napisał(a):
    > jakie rozdawnictwo komu ? ? ? oszustom , mafii paliwowej i wyłudzającym pod. vat z pustych faktur jak za rudego wnuczka dziadka z wermachtu ogarnij bajerę , jeżeli coś otrzymują to Polacy którym się należy otrzymać

    Znam takich, co to sobie żyją z danin i pomocy społecznej. Część rzeczywiście potrzebuje, ale sporo to kombinatorzy (kombinatorki również, szczególnie "samotne madki"). Tylko ZUS zabiera renty tym, którzy po wypadkach cudownie ozdrwieli- a to ręka odrosła, a to układ nerwowy się zregenerował itp.
    Widzisz puste faktury a nie widzisz, jak pisiory się poustawiały gdzie tylko można i doją ile się da. Też bym sobie chałupę wyremontował poprzez fundację za darowiznę państwowej spółeczki :-).
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~nowynamastersie [46.174.213.*]
    6 lat więzienia dla Bogusława Baksika.

    Warszawski sąd okręgowy Bogusława B. {[ "(Biznesmen )" ]}skazany w latach 90-tych za aferę Art B. spędzi w więzieniu 6 lat za kierowanie piramidą finansową.
    - To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Izabela Ledzion.
    B. ma też zapłacić 100 tys. złotych grzywny i naprawić wyrządzone szkody. Wyrok nie jest prawomocny.
    Biznesmen został zatrzymany w 2014 roku. Sprawa dotyczyła piramidy finansowej, działającej w latach w latach 2005-2007.
    Zdaniem sądu, B. i jego wspólnik, Maciej G., oszukali 170 osób, które zainwestowały łącznie ponad 33,5 mln zł.
    Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. Jak ustaliła prokuratura, obaj biznesmeni zawierali umowy z inwestorami przez siatkę pośredników. Umowy dotyczyły zarządzania kapitałem, za co spółka którą zarządzali oskarżeni pobierała prowizję.
    - W rzeczywistości tworzyli oni pozory profesjonalnej działalności inwestycyjnej. Zamiast gwarantowanego inwestorom jednoprocentowego zysku tygodniowo, czyli 52 proc. rocznie, oraz gwarancji zwrotu kapitału, stworzyli system służący jedynie do wyłudzania środków na zasadzie tzw. piramidy finansowej - podawała prokuratura.
    Wyrok I instancji zapadł w 2015 roku. Bogusław B. został skazany na 5 lat więzienia, a jego wspólnik, Maciej G. na rok w zawieszeniu.
    W 2017 roku sąd apelacyjny uchylił wyrok tłumacząc, że nie wzięto pod uwagę rzeczywistych szkód, jakie wyrządzili oskarżeni. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji.
    Prokuratura domagała się dla Bogusława B. kary 8 lat więzienia. Z kolei obrona żądała uniewinnienia. W czasie mów końcowych obrońca biznesmena tłumaczył, że rola oskarżonego w całym przedsięwzięciu została sztucznie uwidoczniona przez to, że był powiązany negatywnie z tzw. aferą Art-B.
    Bogusław B. to bohater jednej z największych afer finansowych III RP.
    W 1989 roku otworzył spółkę Art-B, dzięki której już 2 lata później znalazł się na liście najbogatszych Polaków. B., razem ze swoim wspólnikiem, Andrzejem Gąsiorowskim, wykorzystywali mechanizm tzw. oscylatora ekonomicznego.
    Metodologia działania polegała na lokowaniu pieniędzy w bankach i pobierania czeków gwarantowanych na lokowane kwoty. Następnie czek realizowano w innym banku, gdzie pobierano kolejny etc.
    W ten sposób B. i jego wspólnik potrafili kilkanaście razy oprocentować tę samą kwotę. Dzięki takiemu mechanizmowi, Bogusław B. w ciągu zaledwie 2 lat zarobił 4,2 bln ówczesnych złotych.
    Po wszczęciu śledztwa w sprawie Art-B obaj biznesmeni uciekli do Izraela. Rozesłano za nimi list gończy.
    W 1994 roku, w Szwajcarii, Bogusława B. zatrzymał Interpol. W 2000 roku zapadł wyrok - 9 lat więzienia. Biznesmenowi zaliczono na poczet kary czas, jaki spędził w areszcie. Na wolność wyszedł w 2004 roku.

    i nowa afera oszusta

    Bogusław B., skazany przed laty w głośnej aferze Art-B, zniknął. Warszawski sąd w dwóch różnych sprawach wydał dwa nakazy jego tymczasowego aresztowania. Znanego aferzysty nie tropią jednak policjanci z elitarnych zespołów poszukiwań celowych, jego nazwiska nie ma nawet na dostępnej publicznie liście osób poszukiwanych przez polską policję - wynika z ustaleń tvn24.pl. Szukają go za to funkcjonariusze z komendy w podwarszawskim Piasecznie.
    Bogusław B. od ponad roku nie stawia się w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, gdzie trwają dwa procesy z jego udziałem.
    Dlatego w kwietniu ubiegłego roku sędzia wydał "postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec Bogusława B". Kolejny sędzia, w drugiej sprawie, takie samo postanowienie wydał trzy tygodnie temu - 1 lipca 2021.
    OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>
    Bogusław B. oskarżony w dwóch sprawach
    - Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że tak naprawdę nikt nie poszukuje pana Bogusława B. Nikomu nie zależy na tym, by odpowiedział za swoje czyny - mówi nam jeden z poszkodowanych, który w jednym z dwóch toczących się przed sądem procesów ma status oskarżyciela posiłkowego.
    Wraz ze 170 innymi osobami nasz rozmówca stracił pieniądze w piramidzie finansowej, którą w 2005 roku miał założyć Bogusław B.
    Inwestorzy byli kuszeni dużymi odsetkami za zainwestowany kapitał. W rzeczywistości "zyski" wypłacano tylko na początku działalności i finansowano je ze środków wpłacanych przez kolejne osoby przystępujące do piramidy.
    Zawiadomienie do prokuratury złożyła po dwóch latach działalności piramidy Komisja Nadzoru Finansowego. Wyrok w pierwszej instancji zapadł w 2015 roku. Sąd uznał winę Bogusława B. i skazał go na pięć lat więzienia, a także zobowiązał do naprawienia szkód, czyli do zwrotu ofiarom oszustwa ponad 33 milionów złotych.
    - Bogusław B. jako organizator i główny decydent zasługuje na karę surowszą - uzasadniał swój wyrok sędzia Mariusz Iwaszko z Sądu Okręgowego w Warszawie.
    Sąd szuka Bogusława B.
    Po odwołaniu Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił ten wyrok i sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji. Kolejny wyrok był surowszy: Bogusław B. w 2019 roku został skazany na sześć lat więzienia.
    Jednak i od tego wyroku odwołał się oskarżony - dlatego sprawa znów trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
    - Najpierw pan Bogusław B. pojawiał się w sądzie regularnie, wraz ze swoim płatnym obrońcą. Później już obrońca był z urzędu, a pan Bogusław B. pojawiał się, ale w łachmanach i mówił, że żyje z handlu marchewką na bazarze. W końcu przestał się pojawiać w ogóle - mówi tvn24.pl poszkodowany.
    Z dokumentów, które posiada redakcja tvn24.pl, wynika, że również policja nie była w stanie odnaleźć Bogusława B., żeby doprowadzić go na kolejne terminy rozpraw.
    Ale w tym samym sądzie toczy się inna sprawa z udziałem Bogusława B. To również sprawa karna związana z innym wyłudzeniem, w którym miał brać udział Bogusław B. Postawiono mu zarzuty prania brudnych pieniędzy w kwocie 11 milionów, a ofiarą oszustwa miała paść szwajcarska spółka.
    W grudniu 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w tej sprawie. Bogusław B. został skazany, podobnie jak w sprawie piramidy, na sześć lat więzienia.
    Złożył jednak odwołanie od wyroku i sprawą miał zająć się Sąd Apelacyjny w Warszawie. W kwietniu 2020 roku sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego.
    Bogusława B. nie ma na liście
    Redakcja tvn24.pl postanowiła sprawdzić, kto zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. Zaczęliśmy od publicznie dostępnej strony osób poszukiwanych przez policję.
    Bogusława B. nie ma na "topliście" poszukiwanych przestępców. Co więcej - jego nazwiska nie ma w ogóle w tej bazie danych osób poszukiwanych.
    W komendach wojewódzkich policji oraz w komendzie stołecznej działają specjalne "zespoły poszukiwań celowych". Pracują w nich funkcjonariusze wyspecjalizowani w tropieniu ukrywających się przestępców.
    Zapytaliśmy Komendę Stołeczną Policji, czy Bogusław B. jest poszukiwany przez ich zespół poszukiwań celowych. Dlatego, że właśnie w Warszawie mieszkał Bogusław B., tutaj też miały siedzibę jego firmy.
    "Zespół Poszukiwań Celowych nie prowadzi czynności w powyższym zakresie" - taką odpowiedź przesłał nam zespół prasowy KSP.
    "Niezbędne czynności" w sprawie Bogusława B.
    Zapytaliśmy także Komendę Główną Policji, która również posiada taką wyspecjalizowaną jednostkę, czy tropi Bogusława B. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na tak zadane pytanie. Za to przesłano nam potwierdzenie, że "Bogusław B. jest poszukiwany na podstawie dwóch poleceń wydanych przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, a jego dane zostały wprowadzone do policyjnej bazy danych osób poszukiwanych".
    Jednocześnie rzecznik komendanta głównego policji inspektor Mariusz Ciarka napisał nam: "To w gestii organu poszukującego - w tym przypadku sądu - jest ewentualna zmiana podstawy poszukiwań zarówno na 'niższą' lub 'wyższą', a także rozpowszechnienie informacji o fakcie prowadzonych poszukiwań w środkach masowego przekazu".
    - Nie poszukujemy Bogusława B. Do czasu, aż o to zapytaliście, nikt tu nawet nie wiedział, że jest on poszukiwany. Przyznam, że nie potrafię tego wyjaśnić, bo to przecież legendarny aferzysta, a co więcej posiada przynajmniej dwa obywatelstwa innych państw: Izraela i Niemiec - usłyszeliśmy nieoficjalnie w centrali policji.
    Na koniec znaleźliśmy jednostkę policji, która fizycznie zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. To funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w podwarszawskim Piasecznie.
    "Prowadzimy niezbędne czynności mające na celu doprowadzenie do zatrzymania wskazanej przez Pana osoby. Jednak do chwili pozytywnej realizacji tego zadania nie informujemy o szczegółach prowadzonych działań" - napisał oficer prasowy KPP nadkomisarz Jarosław Sawicki na pytania przesłane mu przez reportera "Superwizjera" TVN Bertolda Kittela.
    Art-B - najgłośniejsza afera początków III RP
    Sprawa Art-B, w której przed laty został skazany Bogusław B. (ten wyrok jest już zatarty), była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem Gąsiorowskim mieli, omijając prawo za pomocą tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł).
    W 1991 r. wspólnicy uciekli z Polski i osiedli w Izraelu. Bogusław B. został w 1994 r. zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 r. na dziewięć lat więzienia. W 2014 roku roku warszawska prokuratura okręgowa badająca sprawę Gąsiorowskiego umorzyła z powodu przedawnienia wątek śledztwa dotyczący tzw. oscylatora.
    To śledztwo ostatecznie zakończono, gdy do sądu trafił akt oskarżenia wobec Gąsiorowskiego dotyczący zarzutu przywłaszczenia w latach 1990-91 mienia spółki Art-B. Zarzut mówił o blisko 71,8 mln zł - w przeliczeniu na obecne złotówki. Na początku lipca 2015 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu umorzył sprawę Gąsiorowskiego ze względu na jej przedawnienie. Gąsiorowski - który zgodził się wtedy na podawanie swojego nazwiska - mówił, że żałuje, iż został pozbawiony możliwości stwierdzenia przez sąd jego niewinności.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~nowynamastersie [46.174.213.*]
    Dnia 2021-10-08 o godz. 09:59 ~nowynamastersie napisał(a):
    > 6 lat więzienia dla Bogusława Baksika.
    >
    > Warszawski sąd okręgowy Bogusława B. {[ "(Biznesmen )" ]}skazany w latach 90-tych za aferę Art B. spędzi w więzieniu 6 lat za kierowanie piramidą finansową.
    > - To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Izabela Ledzion.
    > B. ma też zapłacić 100 tys. złotych grzywny i naprawić wyrządzone szkody. Wyrok nie jest prawomocny.
    > Biznesmen został zatrzymany w 2014 roku. Sprawa dotyczyła piramidy finansowej, działającej w latach w latach 2005-2007.
    > Zdaniem sądu, B. i jego wspólnik, Maciej G., oszukali 170 osób, które zainwestowały łącznie ponad 33,5 mln zł.
    > Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. Jak ustaliła prokuratura, obaj biznesmeni zawierali umowy z inwestorami przez siatkę pośredników. Umowy dotyczyły zarządzania kapitałem, za co spółka którą zarządzali oskarżeni pobierała prowizję.
    > - W rzeczywistości tworzyli oni pozory profesjonalnej działalności inwestycyjnej. Zamiast gwarantowanego inwestorom jednoprocentowego zysku tygodniowo, czyli 52 proc. rocznie, oraz gwarancji zwrotu kapitału, stworzyli system służący jedynie do wyłudzania środków na zasadzie tzw. piramidy finansowej - podawała prokuratura.
    > Wyrok I instancji zapadł w 2015 roku. Bogusław B. został skazany na 5 lat więzienia, a jego wspólnik, Maciej G. na rok w zawieszeniu.
    > W 2017 roku sąd apelacyjny uchylił wyrok tłumacząc, że nie wzięto pod uwagę rzeczywistych szkód, jakie wyrządzili oskarżeni. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji.
    > Prokuratura domagała się dla Bogusława B. kary 8 lat więzienia. Z kolei obrona żądała uniewinnienia. W czasie mów końcowych obrońca biznesmena tłumaczył, że rola oskarżonego w całym przedsięwzięciu została sztucznie uwidoczniona przez to, że był powiązany negatywnie z tzw. aferą Art-B.
    > Bogusław B. to bohater jednej z największych afer finansowych III RP.
    > W 1989 roku otworzył spółkę Art-B, dzięki której już 2 lata później znalazł się na liście najbogatszych Polaków. B., razem ze swoim wspólnikiem, Andrzejem Gąsiorowskim, wykorzystywali mechanizm tzw. oscylatora ekonomicznego.
    > Metodologia działania polegała na lokowaniu pieniędzy w bankach i pobierania czeków gwarantowanych na lokowane kwoty. Następnie czek realizowano w innym banku, gdzie pobierano kolejny etc.
    > W ten sposób B. i jego wspólnik potrafili kilkanaście razy oprocentować tę samą kwotę. Dzięki takiemu mechanizmowi, Bogusław B. w ciągu zaledwie 2 lat zarobił 4,2 bln ówczesnych złotych.
    > Po wszczęciu śledztwa w sprawie Art-B obaj biznesmeni uciekli do Izraela. Rozesłano za nimi list gończy.
    > W 1994 roku, w Szwajcarii, Bogusława B. zatrzymał Interpol. W 2000 roku zapadł wyrok - 9 lat więzienia. Biznesmenowi zaliczono na poczet kary czas, jaki spędził w areszcie. Na wolność wyszedł w 2004 roku.
    >
    >i nowa afera oszusta
    >
    > Bogusław B., skazany przed laty w głośnej aferze Art-B, zniknął. Warszawski sąd w dwóch różnych sprawach wydał dwa nakazy jego tymczasowego aresztowania. Znanego aferzysty nie tropią jednak policjanci z elitarnych zespołów poszukiwań celowych, jego nazwiska nie ma nawet na dostępnej publicznie liście osób poszukiwanych przez polską policję - wynika z ustaleń tvn24.pl. Szukają go za to funkcjonariusze z komendy w podwarszawskim Piasecznie.
    > Bogusław B. od ponad roku nie stawia się w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, gdzie trwają dwa procesy z jego udziałem.
    > Dlatego w kwietniu ubiegłego roku sędzia wydał "postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec Bogusława B". Kolejny sędzia, w drugiej sprawie, takie samo postanowienie wydał trzy tygodnie temu - 1 lipca 2021.
    >OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>
    > Bogusław B. oskarżony w dwóch sprawach
    > - Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że tak naprawdę nikt nie poszukuje pana Bogusława B. Nikomu nie zależy na tym, by odpowiedział za swoje czyny - mówi nam jeden z poszkodowanych, który w jednym z dwóch toczących się przed sądem procesów ma status oskarżyciela posiłkowego.
    > Wraz ze 170 innymi osobami nasz rozmówca stracił pieniądze w piramidzie finansowej, którą w 2005 roku miał założyć Bogusław B.
    > Inwestorzy byli kuszeni dużymi odsetkami za zainwestowany kapitał. W rzeczywistości "zyski" wypłacano tylko na początku działalności i finansowano je ze środków wpłacanych przez kolejne osoby przystępujące do piramidy.
    > Zawiadomienie do prokuratury złożyła po dwóch latach działalności piramidy Komisja Nadzoru Finansowego. Wyrok w pierwszej instancji zapadł w 2015 roku. Sąd uznał winę Bogusława B. i skazał go na pięć lat więzienia, a także zobowiązał do naprawienia szkód, czyli do zwrotu ofiarom oszustwa ponad 33 milionów złotych.
    > - Bogusław B. jako organizator i główny decydent zasługuje na karę surowszą - uzasadniał swój wyrok sędzia Mariusz Iwaszko z Sądu Okręgowego w Warszawie.
    > Sąd szuka Bogusława B.
    > Po odwołaniu Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił ten wyrok i sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji. Kolejny wyrok był surowszy: Bogusław B. w 2019 roku został skazany na sześć lat więzienia.
    > Jednak i od tego wyroku odwołał się oskarżony - dlatego sprawa znów trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
    > - Najpierw pan Bogusław B. pojawiał się w sądzie regularnie, wraz ze swoim płatnym obrońcą. Później już obrońca był z urzędu, a pan Bogusław B. pojawiał się, ale w łachmanach i mówił, że żyje z handlu marchewką na bazarze. W końcu przestał się pojawiać w ogóle - mówi tvn24.pl poszkodowany.
    > Z dokumentów, które posiada redakcja tvn24.pl, wynika, że również policja nie była w stanie odnaleźć Bogusława B., żeby doprowadzić go na kolejne terminy rozpraw.
    > Ale w tym samym sądzie toczy się inna sprawa z udziałem Bogusława B. To również sprawa karna związana z innym wyłudzeniem, w którym miał brać udział Bogusław B. Postawiono mu zarzuty prania brudnych pieniędzy w kwocie 11 milionów, a ofiarą oszustwa miała paść szwajcarska spółka.
    > W grudniu 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w tej sprawie. Bogusław B. został skazany, podobnie jak w sprawie piramidy, na sześć lat więzienia.
    > Złożył jednak odwołanie od wyroku i sprawą miał zająć się Sąd Apelacyjny w Warszawie. W kwietniu 2020 roku sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego.
    > Bogusława B. nie ma na liście
    > Redakcja tvn24.pl postanowiła sprawdzić, kto zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. Zaczęliśmy od publicznie dostępnej strony osób poszukiwanych przez policję.
    > Bogusława B. nie ma na "topliście" poszukiwanych przestępców. Co więcej - jego nazwiska nie ma w ogóle w tej bazie danych osób poszukiwanych.
    > W komendach wojewódzkich policji oraz w komendzie stołecznej działają specjalne "zespoły poszukiwań celowych". Pracują w nich funkcjonariusze wyspecjalizowani w tropieniu ukrywających się przestępców.
    > Zapytaliśmy Komendę Stołeczną Policji, czy Bogusław B. jest poszukiwany przez ich zespół poszukiwań celowych. Dlatego, że właśnie w Warszawie mieszkał Bogusław B., tutaj też miały siedzibę jego firmy.
    > "Zespół Poszukiwań Celowych nie prowadzi czynności w powyższym zakresie" - taką odpowiedź przesłał nam zespół prasowy KSP.
    > "Niezbędne czynności" w sprawie Bogusława B.
    > Zapytaliśmy także Komendę Główną Policji, która również posiada taką wyspecjalizowaną jednostkę, czy tropi Bogusława B. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na tak zadane pytanie. Za to przesłano nam potwierdzenie, że "Bogusław B. jest poszukiwany na podstawie dwóch poleceń wydanych przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, a jego dane zostały wprowadzone do policyjnej bazy danych osób poszukiwanych".
    > Jednocześnie rzecznik komendanta głównego policji inspektor Mariusz Ciarka napisał nam: "To w gestii organu poszukującego - w tym przypadku sądu - jest ewentualna zmiana podstawy poszukiwań zarówno na 'niższą' lub 'wyższą', a także rozpowszechnienie informacji o fakcie prowadzonych poszukiwań w środkach masowego przekazu".
    > - Nie poszukujemy Bogusława B. Do czasu, aż o to zapytaliście, nikt tu nawet nie wiedział, że jest on poszukiwany. Przyznam, że nie potrafię tego wyjaśnić, bo to przecież legendarny aferzysta, a co więcej posiada przynajmniej dwa obywatelstwa innych państw: Izraela i Niemiec - usłyszeliśmy nieoficjalnie w centrali policji.
    > Na koniec znaleźliśmy jednostkę policji, która fizycznie zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. To funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w podwarszawskim Piasecznie.
    > "Prowadzimy niezbędne czynności mające na celu doprowadzenie do zatrzymania wskazanej przez Pana osoby. Jednak do chwili pozytywnej realizacji tego zadania nie informujemy o szczegółach prowadzonych działań" - napisał oficer prasowy KPP nadkomisarz Jarosław Sawicki na pytania przesłane mu przez reportera "Superwizjera" TVN Bertolda Kittela.
    > Art-B - najgłośniejsza afera początków III RP
    > Sprawa Art-B, w której przed laty został skazany Bogusław B. (ten wyrok jest już zatarty), była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem Gąsiorowskim mieli, omijając prawo za pomocą tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł).
    > W 1991 r. wspólnicy uciekli z Polski i osiedli w Izraelu. Bogusław B. został w 1994 r. zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 r. na dziewięć lat więzienia. W 2014 roku roku warszawska prokuratura okręgowa badająca sprawę Gąsiorowskiego umorzyła z powodu przedawnienia wątek śledztwa dotyczący tzw. oscylatora.
    > To śledztwo ostatecznie zakończono, gdy do sądu trafił akt oskarżenia wobec Gąsiorowskiego dotyczący zarzutu przywłaszczenia w latach 1990-91 mienia spółki Art-B. Zarzut mówił o blisko 71,8 mln zł - w przeliczeniu na obecne złotówki. Na początku lipca 2015 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu umorzył sprawę Gąsiorowskiego ze względu na jej przedawnienie. Gąsiorowski - który zgodził się wtedy na podawanie swojego nazwiska - mówił, że żałuje, iż został pozbawiony możliwości stwierdzenia przez sąd jego niewinności.

     za rudego jentelmena nierządów to się działo

    oczywiście orzekają jacy sędziowie starzy sędziowie nieusuwalni niezawiśli jeszcze ponoć

    ponieważ sądownictwa UE nie pozwoli reformować

    więc ogarnij chłopcze bajerę

  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [37.47.5.*]
    Dnia 2021-10-08 o godz. 10:12 ~nowynamastersie napisał(a):
    > Dnia 2021-10-08 o godz. 09:59 ~nowynamastersie napisał(a):
    > > 6 lat więzienia dla Bogusława Baksika.
    > >
    > > Warszawski sąd okręgowy Bogusława B. {[ "(Biznesmen )" ]}skazany w latach 90-tych za aferę Art B. spędzi w więzieniu 6 lat za kierowanie piramidą finansową.
    > > - To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy - powiedziała w uzasadnieniu wyroku sędzia Izabela Ledzion.
    > > B. ma też zapłacić 100 tys. złotych grzywny i naprawić wyrządzone szkody. Wyrok nie jest prawomocny.
    > > Biznesmen został zatrzymany w 2014 roku. Sprawa dotyczyła piramidy finansowej, działającej w latach w latach 2005-2007.
    > > Zdaniem sądu, B. i jego wspólnik, Maciej G., oszukali 170 osób, które zainwestowały łącznie ponad 33,5 mln zł.
    > > Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. Jak ustaliła prokuratura, obaj biznesmeni zawierali umowy z inwestorami przez siatkę pośredników. Umowy dotyczyły zarządzania kapitałem, za co spółka którą zarządzali oskarżeni pobierała prowizję.
    > > - W rzeczywistości tworzyli oni pozory profesjonalnej działalności inwestycyjnej. Zamiast gwarantowanego inwestorom jednoprocentowego zysku tygodniowo, czyli 52 proc. rocznie, oraz gwarancji zwrotu kapitału, stworzyli system służący jedynie do wyłudzania środków na zasadzie tzw. piramidy finansowej - podawała prokuratura.
    > > Wyrok I instancji zapadł w 2015 roku. Bogusław B. został skazany na 5 lat więzienia, a jego wspólnik, Maciej G. na rok w zawieszeniu.
    > > W 2017 roku sąd apelacyjny uchylił wyrok tłumacząc, że nie wzięto pod uwagę rzeczywistych szkód, jakie wyrządzili oskarżeni. Sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji.
    > > Prokuratura domagała się dla Bogusława B. kary 8 lat więzienia. Z kolei obrona żądała uniewinnienia. W czasie mów końcowych obrońca biznesmena tłumaczył, że rola oskarżonego w całym przedsięwzięciu została sztucznie uwidoczniona przez to, że był powiązany negatywnie z tzw. aferą Art-B.
    > > Bogusław B. to bohater jednej z największych afer finansowych III RP.
    > > W 1989 roku otworzył spółkę Art-B, dzięki której już 2 lata później znalazł się na liście najbogatszych Polaków. B., razem ze swoim wspólnikiem, Andrzejem Gąsiorowskim, wykorzystywali mechanizm tzw. oscylatora ekonomicznego.
    > > Metodologia działania polegała na lokowaniu pieniędzy w bankach i pobierania czeków gwarantowanych na lokowane kwoty. Następnie czek realizowano w innym banku, gdzie pobierano kolejny etc.
    > > W ten sposób B. i jego wspólnik potrafili kilkanaście razy oprocentować tę samą kwotę. Dzięki takiemu mechanizmowi, Bogusław B. w ciągu zaledwie 2 lat zarobił 4,2 bln ówczesnych złotych.
    > > Po wszczęciu śledztwa w sprawie Art-B obaj biznesmeni uciekli do Izraela. Rozesłano za nimi list gończy.
    > > W 1994 roku, w Szwajcarii, Bogusława B. zatrzymał Interpol. W 2000 roku zapadł wyrok - 9 lat więzienia. Biznesmenowi zaliczono na poczet kary czas, jaki spędził w areszcie. Na wolność wyszedł w 2004 roku.
    > >
    > >i nowa afera oszusta
    > >
    > > Bogusław B., skazany przed laty w głośnej aferze Art-B, zniknął. Warszawski sąd w dwóch różnych sprawach wydał dwa nakazy jego tymczasowego aresztowania. Znanego aferzysty nie tropią jednak policjanci z elitarnych zespołów poszukiwań celowych, jego nazwiska nie ma nawet na dostępnej publicznie liście osób poszukiwanych przez polską policję - wynika z ustaleń tvn24.pl. Szukają go za to funkcjonariusze z komendy w podwarszawskim Piasecznie.
    > > Bogusław B. od ponad roku nie stawia się w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, gdzie trwają dwa procesy z jego udziałem.
    > > Dlatego w kwietniu ubiegłego roku sędzia wydał "postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec Bogusława B". Kolejny sędzia, w drugiej sprawie, takie samo postanowienie wydał trzy tygodnie temu - 1 lipca 2021.
    > >OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>
    > > Bogusław B. oskarżony w dwóch sprawach
    > > - Mam wrażenie, graniczące z pewnością, że tak naprawdę nikt nie poszukuje pana Bogusława B. Nikomu nie zależy na tym, by odpowiedział za swoje czyny - mówi nam jeden z poszkodowanych, który w jednym z dwóch toczących się przed sądem procesów ma status oskarżyciela posiłkowego.
    > > Wraz ze 170 innymi osobami nasz rozmówca stracił pieniądze w piramidzie finansowej, którą w 2005 roku miał założyć Bogusław B.
    > > Inwestorzy byli kuszeni dużymi odsetkami za zainwestowany kapitał. W rzeczywistości "zyski" wypłacano tylko na początku działalności i finansowano je ze środków wpłacanych przez kolejne osoby przystępujące do piramidy.
    > > Zawiadomienie do prokuratury złożyła po dwóch latach działalności piramidy Komisja Nadzoru Finansowego. Wyrok w pierwszej instancji zapadł w 2015 roku. Sąd uznał winę Bogusława B. i skazał go na pięć lat więzienia, a także zobowiązał do naprawienia szkód, czyli do zwrotu ofiarom oszustwa ponad 33 milionów złotych.
    > > - Bogusław B. jako organizator i główny decydent zasługuje na karę surowszą - uzasadniał swój wyrok sędzia Mariusz Iwaszko z Sądu Okręgowego w Warszawie.
    > > Sąd szuka Bogusława B.
    > > Po odwołaniu Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił ten wyrok i sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji. Kolejny wyrok był surowszy: Bogusław B. w 2019 roku został skazany na sześć lat więzienia.
    > > Jednak i od tego wyroku odwołał się oskarżony - dlatego sprawa znów trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
    > > - Najpierw pan Bogusław B. pojawiał się w sądzie regularnie, wraz ze swoim płatnym obrońcą. Później już obrońca był z urzędu, a pan Bogusław B. pojawiał się, ale w łachmanach i mówił, że żyje z handlu marchewką na bazarze. W końcu przestał się pojawiać w ogóle - mówi tvn24.pl poszkodowany.
    > > Z dokumentów, które posiada redakcja tvn24.pl, wynika, że również policja nie była w stanie odnaleźć Bogusława B., żeby doprowadzić go na kolejne terminy rozpraw.
    > > Ale w tym samym sądzie toczy się inna sprawa z udziałem Bogusława B. To również sprawa karna związana z innym wyłudzeniem, w którym miał brać udział Bogusław B. Postawiono mu zarzuty prania brudnych pieniędzy w kwocie 11 milionów, a ofiarą oszustwa miała paść szwajcarska spółka.
    > > W grudniu 2019 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w tej sprawie. Bogusław B. został skazany, podobnie jak w sprawie piramidy, na sześć lat więzienia.
    > > Złożył jednak odwołanie od wyroku i sprawą miał zająć się Sąd Apelacyjny w Warszawie. W kwietniu 2020 roku sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu oskarżonego.
    > > Bogusława B. nie ma na liście
    > > Redakcja tvn24.pl postanowiła sprawdzić, kto zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. Zaczęliśmy od publicznie dostępnej strony osób poszukiwanych przez policję.
    > > Bogusława B. nie ma na "topliście" poszukiwanych przestępców. Co więcej - jego nazwiska nie ma w ogóle w tej bazie danych osób poszukiwanych.
    > > W komendach wojewódzkich policji oraz w komendzie stołecznej działają specjalne "zespoły poszukiwań celowych". Pracują w nich funkcjonariusze wyspecjalizowani w tropieniu ukrywających się przestępców.
    > > Zapytaliśmy Komendę Stołeczną Policji, czy Bogusław B. jest poszukiwany przez ich zespół poszukiwań celowych. Dlatego, że właśnie w Warszawie mieszkał Bogusław B., tutaj też miały siedzibę jego firmy.
    > > "Zespół Poszukiwań Celowych nie prowadzi czynności w powyższym zakresie" - taką odpowiedź przesłał nam zespół prasowy KSP.
    > > "Niezbędne czynności" w sprawie Bogusława B.
    > > Zapytaliśmy także Komendę Główną Policji, która również posiada taką wyspecjalizowaną jednostkę, czy tropi Bogusława B. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na tak zadane pytanie. Za to przesłano nam potwierdzenie, że "Bogusław B. jest poszukiwany na podstawie dwóch poleceń wydanych przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, a jego dane zostały wprowadzone do policyjnej bazy danych osób poszukiwanych".
    > > Jednocześnie rzecznik komendanta głównego policji inspektor Mariusz Ciarka napisał nam: "To w gestii organu poszukującego - w tym przypadku sądu - jest ewentualna zmiana podstawy poszukiwań zarówno na 'niższą' lub 'wyższą', a także rozpowszechnienie informacji o fakcie prowadzonych poszukiwań w środkach masowego przekazu".
    > > - Nie poszukujemy Bogusława B. Do czasu, aż o to zapytaliście, nikt tu nawet nie wiedział, że jest on poszukiwany. Przyznam, że nie potrafię tego wyjaśnić, bo to przecież legendarny aferzysta, a co więcej posiada przynajmniej dwa obywatelstwa innych państw: Izraela i Niemiec - usłyszeliśmy nieoficjalnie w centrali policji.
    > > Na koniec znaleźliśmy jednostkę policji, która fizycznie zajmuje się poszukiwaniami Bogusława B. To funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w podwarszawskim Piasecznie.
    > > "Prowadzimy niezbędne czynności mające na celu doprowadzenie do zatrzymania wskazanej przez Pana osoby. Jednak do chwili pozytywnej realizacji tego zadania nie informujemy o szczegółach prowadzonych działań" - napisał oficer prasowy KPP nadkomisarz Jarosław Sawicki na pytania przesłane mu przez reportera "Superwizjera" TVN Bertolda Kittela.
    > > Art-B - najgłośniejsza afera początków III RP
    > > Sprawa Art-B, w której przed laty został skazany Bogusław B. (ten wyrok jest już zatarty), była najgłośniejszą aferą początków III RP. B. ze wspólnikiem Andrzejem Gąsiorowskim mieli, omijając prawo za pomocą tzw. oscylatora, zarobić 4,2 bln ówczesnych zł (420 mln dzisiejszych zł).
    > > W 1991 r. wspólnicy uciekli z Polski i osiedli w Izraelu. Bogusław B. został w 1994 r. zatrzymany w Szwajcarii, wydany Polsce i skazany w 2000 r. na dziewięć lat więzienia. W 2014 roku roku warszawska prokuratura okręgowa badająca sprawę Gąsiorowskiego umorzyła z powodu przedawnienia wątek śledztwa dotyczący tzw. oscylatora.
    > > To śledztwo ostatecznie zakończono, gdy do sądu trafił akt oskarżenia wobec Gąsiorowskiego dotyczący zarzutu przywłaszczenia w latach 1990-91 mienia spółki Art-B. Zarzut mówił o blisko 71,8 mln zł - w przeliczeniu na obecne złotówki. Na początku lipca 2015 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu umorzył sprawę Gąsiorowskiego ze względu na jej przedawnienie. Gąsiorowski - który zgodził się wtedy na podawanie swojego nazwiska - mówił, że żałuje, iż został pozbawiony możliwości stwierdzenia przez sąd jego niewinności.
    >
    >  za rudego jentelmena nierządów to się działo
    >
    > oczywiście orzekają jacy sędziowie starzy sędziowie nieusuwalni niezawiśli jeszcze ponoć
    >
    > ponieważ sądownictwa UE nie pozwoli reformować
    >
    > więc ogarnij chłopcze bajerę
    >

    Ja czekam na więcej szczegołów dotyczących powiązań ze Srebrną :-).
    A może etacik na lotnisku w Baranowie? 27 baniek pękło w zeszłym roku za pilnowanie pola kapusty. W sumie coś w tym jest- kapusta za kapustę :-D.
  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: ~nowynamastersie [46.174.213.*]
    Dnia 2021-10-08 o godz. 09:26 cmpunk napisał(a):
    > Dnia 2021-10-08 o godz. 08:49 ~nowynamastersie napisał(a):
    > > jakie rozdawnictwo komu ? ? ? oszustom , mafii paliwowej i wyłudzającym pod. vat z pustych faktur jak za rudego wnuczka dziadka z wermachtu ogarnij bajerę , jeżeli coś otrzymują to Polacy którym się należy otrzymać
    >
    > Znam takich, co to sobie żyją z danin i pomocy społecznej. Część rzeczywiście potrzebuje, ale sporo to kombinatorzy (kombinatorki również, szczególnie "samotne madki"). Tylko ZUS zabiera renty tym, którzy po wypadkach cudownie ozdrwieli- a to ręka odrosła, a to układ nerwowy się zregenerował itp.
    > Widzisz puste faktury a nie widzisz, jak pisiory się poustawiały gdzie tylko można i doją ile się da. Też bym sobie chałupę wyremontował poprzez fundację za darowiznę państwowej spółeczki :-).

    samotne ci solą w oku a gdzie tatuś dzieciorób

    (kombinatorki również, szczególnie "samotne madki").

    może ty uródż wychowuj i pracuj jednocześnie

    nie ośmieszaj się młody człowieku

    aferzyści ci się podobają ? ? ?

  • Re: RPP podnosi stopy procentowe Autor: cmpunk [37.47.5.*]
    Dnia 2021-10-08 o godz. 10:05 ~nowynamastersie napisał(a):
    > Dnia 2021-10-08 o godz. 09:26 cmpunk napisał(a):
    > > Dnia 2021-10-08 o godz. 08:49 ~nowynamastersie napisał(a):
    > > > jakie rozdawnictwo komu ? ? ? oszustom , mafii paliwowej i wyłudzającym pod. vat z pustych faktur jak za rudego wnuczka dziadka z wermachtu ogarnij bajerę , jeżeli coś otrzymują to Polacy którym się należy otrzymać
    > >
    > > Znam takich, co to sobie żyją z danin i pomocy społecznej. Część rzeczywiście potrzebuje, ale sporo to kombinatorzy (kombinatorki również, szczególnie "samotne madki"). Tylko ZUS zabiera renty tym, którzy po wypadkach cudownie ozdrwieli- a to ręka odrosła, a to układ nerwowy się zregenerował itp.
    > > Widzisz puste faktury a nie widzisz, jak pisiory się poustawiały gdzie tylko można i doją ile się da. Też bym sobie chałupę wyremontował poprzez fundację za darowiznę państwowej spółeczki :-).
    >
    > samotne ci solą w oku a gdzie tatuś dzieciorób
    >
    > (kombinatorki również, szczególnie "samotne madki").
    >
    > może ty uródż wychowuj i pracuj jednocześnie
    >
    > nie ośmieszaj się młody człowieku
    >
    > aferzyści ci się podobają ? ? ?
    >

    Człowieku, laska jest z chłopem, chłop robi na lewo, panna zgarnia hajsy jak za bycie samotną, nie kumasz czaczy? Aferzyści mi się nie podobają więc ta ekipa też mi się nie podoba. Nie muszę być za kimś, żeby być przeciwko komuś.
    Ja mam jeszcze rozum więc wiem, czym pachnie macierzyństwo. Do tego trochę inwencji, więc nie muszę żebrać od państwa, ktore i tak mi to, co da, zabierze w podatkach... Pardon- daninach, bo podatków to w tym kraju przecież nie ma :-D.
[x]
WIKANA 2,10% 7,30 2026-01-02 16:39:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.