Spółka na dzień bilansowy posiada 1.0888,9 ha w Jarocinie o wartości 497.579,68 zł (czterysta dziewięćdziesiąt siedem tysięcy pięćset siedemdziesiąt dziewięć 68/100 gr) gruntów użytkowanych wieczyście. Jest jeszcze działka w Zambrowie, która w księgach ma wartość 75 tys. (cena nabycia). Na obu działkach stoją hale wyposażone sprzętem i maszynami. Wartość budynków 3,66 mln zł. To wychodzi grubo poniżej 1 tys. /m2. Wyceny nie są więc wygórowane i mają pewien potencjał w przypadku prób realnej wyceny.
To centrum to jest duża zagadka. Kosztowało ponad 5 mln ale taki obiekt ma wartość jedynie w spółce. Towar raczej niezbywalny. Czy firma tą wartość przekłada na wartość dodaną do jakości produkcji? Zapewne takie narzędzie to duży walor. Kosztowny i generujący też koszty, które powinny zwrócić się w jakości produktu.
Chcąc nawiązać walkę z najlepszymi trzeba niestety zainwestować w rozwój. A nowoczesne technologie, obojętne w jakiej branży, to nigdy nie są tanie rzeczy. Na pewno nowoczesna komora bezechowa, taka jak w Zambrowie, to absolutny must have dla firmy produkującej sprzęt audio. Co do zbywalności wyposażenia tego centrum, pewnie masz rację że dla kogoś innego część tych rzeczy może nie mieć wartości. Mimo wszystko ciągle uważam, że kapitalizacja jest znacznie zaniżona w stosunku to wartości aktywów.
Trzeba zauważyć, że centrum było finansowane z pieniędzmi z dotacji (w dużej części). Stąd też abstrakcyjna lokalizacja i szalenie wyglądające koszty. Gdyby inwestycja była w całości ze środków spółki to raczej jej sens byłby ekonomicznie żaden. Teraz jeśli badają jedynie swoje produkty to też chyba byłoby to słabe wykorzystanie takiego potencjału. Do formalnych badań potrzebne jest spełnienie wielu wymagań i sprzętu, a badania nieakredytowane to jednak inny klient. Ciekawa sprawa jak firma zamierza wykorzystać taki potencjał?
Papier dla masochistów, obroty zerowe od lat , chyba że spekuła siądzie na chwile na papier, ciężko kupić a jeszcze trudniej sprzedać większe ilości bez dołowania kursu.