W ostatnim raporcie zadłużenie wzrosło o 43 bańki, głównie weksle i pożyczki od prywatnych inwestorów. Jednocześnie słabiutko z gotówą. Wygląda to tak, jakby zarabiali grosze, ale ściągali kupę szmalu od prywatnych przez pożyczki, weksle i sprzedaż akcji. Jednocześnie na sprzedaży co kwartał tracą 5 baniek. Nie ma przełożenia wzrostu zadłużenia na zyski. Nie ma żadnych istotnych zakończonych inwestycji (tylko opowieści). Gdzie ta forsa ze wzrostu zadłużenia znika? Skoro zadłużenie to już 230 bańki, dlaczego po tylu latach nadal tracą na sprzedaży? Ktoś coś z tego rozumie?
Wskaźnik ocenia kondycję finansową spółki oraz jej ryzyko bankructwa. Na podstawie obliczonej wartości wskaźnika przyjmuje się rating w skali od AAA do D, gdzie rating AAA oznacza najlepszą kondycję finansową. Przyjmuje się, że wartość powyżej 5.5 (BB+) oznacza niskie zagrożenie upadłością.
Michał,gadasz i zalklinasz od miesięcy jak nie od lat a rynek omija spółkę szerokim łukiem,ale kto wie,może za 5-10 lat bedzie 30zł.Szkoda marnować czas.
Ja ratingom za grosz nie ufam. RAtingi są przyznawane na podstawie sprawozdań finansowych, a te mogą być kreatywne. Przypomnij sobie historię ratingów GetBAcka: z BB do ratingu wycofanego w pół roku. A tamten rating był zrobiony przez Standars&Poor’s.
Przewidywania ~red-a przynajmniej się sprawdzają w 51% :), a twoje posty pseudo ~rekinie to jałowy bełkot zaślepionego zyskami i ubranego na lata dawcy kapitału. Przykre, ale prawdziwe. Poradzisz sobie, powodzenia.