Niewiarygodne. Spółka miała 100% udziałów w SATIS GPS.
W chwili obecnej
- NIBY ma 50%, których w księgach nie wykazuje, tak samo jak nie wykazuje części przychodów/dochodów z tej spółki.
- spółka nie ma żadnego wpływu na podmiot, w którym ma 50%. NIe może o niczym decydować. Nie ma wglądu w dokumenty i sprawozdania.
- we własnych sprawozdaniach wykazuje natomiast zobowiązanie jakie wynika z ZAKUPU 50% udziałów (przypominam, spółka miała 100%, teraz musiała kupić 50%, którymi tak naprawdę nie dysponuje)
- Zarząd nie podejmuje żadnych działań w celu odzyskania udziałów i rozliczenia poprzedników. Takie odcięcie od spółki powinno skutkować natychmiastowym zawiadomieniem Prokuratury. Tu Zarząd nie robi nic i biernie przygląda się, jak aktywa są rozkradane (kto rozkrada można łatwo się domyśleć - podział łupów).
A naiwni znowu widzą tylko jakieś obietnice kolejnych "diamentowych gór" czytając sponsorowane artykuły i podniecając się umowami, których nikt nie widział (no bo przecież poufne). Tak, to nie bajka tylko rzeczywistość. Ta umowa jest lub jej nie ma - kto ma ich z niej rozliczyć skoro oni sami trzymają wszystkie sznurki i nikt z zewnątrz nawet nie zerknie w dokumenty? Pójdzie emisja pod "nowy biznes", a później znowu się coś wydarzy tak jak w Sierra Leone.
Dnia 2021-08-10 o godz. 10:15 ~Lopes napisał(a): > Napisz do spółki niech odpowiedzą co jest grane
Oni nie odpiszą, ani nie udzielą odpowiedzi. Możesz iść na WZA i tak się niczego nie dowiesz. Dlaczego? Pomyśl, odpowiedź jest oczywista i prosta: oni ukrywają prawdę wyprowadzając majątek firmy i robiąc wały, a mali nie mają nic do powiedzenia bo ani nie są w RN, ani w zarządzie, ani nie mają tylu głosów aby coś z tym zrobić. Robią co chcą i nikt ich z tego nie rozliczy, bo takie działania są ścigane na wniosek poszkodowanego, a jak poszkodowany ma udowodnić, że jest poszkodowany skoro nie ma dostępu do dokumentów?
Nieprawda, wprowadzasz ludzi w błąd. Mylisz się ten zarząd nikogo nie okrada, a wręcz przeciwnie według mnie te wszystkie wydarzenia z Amerykanami to zasługa Prezesa Hanczaruka który nie pozwoliłby sobie na dziwne zagrywki bo jego reputacja i honor są ważniejsze od pieniędzy- poczytaj sobie onczlowieku
INVO na giełdzie miał szczyt na początku jej notowań - 176 w 2008r. Obecny kurs to 3,34 $ - nie wygląda to dobrze, a nawet bardzo źle. Szczególnie jeśli się weźmie pod uwagę, że cały świat rośnie a ten podmiot spada jak kamień, a przecież to niby to podmiot działający na styku medycyny i technologii - czyli musi być totalnie słabo.
Zerknijcie gdziekolwiek na informacje finansowe z tej spółki - straty, niska wycena, minusowe przepływy, brak dywidend - świetny partner i nic tylko z takim robić interesy. Sam sobie nie radzi, ale z pewnością nie stawia żadnych wymogów i za odrobinę kasy podpisze każdy papierek ;)
A u nas pewnie niedługo będzie nowa emisja bo Spółka potrzebuje kasy na kolejną kopalnię diamentów :DDD
Nie bądźcie naiwni - zarobić dobra rzecz, ale tu nigdy nie wiadomo kiedy przestanie grać muzyka, a wtedy ratuj się kto może.