Ile by nie było ja wieże w spółkę i za nic akcji nie sprzedam i tylko dokupuje ja myślę tu długo terminowo!!!!
A te zaniżanie kursu nie robi na mnie wrażenia tylko okazja na dokupienie
Ja liczę, że to inwestor. Być może ktoś z branży a cena za akcję wyższa niż teraz śmieszna, rynkowa. I kurs w tamtym kierunku bo to co jest teraz to przecież kpina. A spółka ma przed sobą same dobre rzeczy... Tyle w temacie.
Nie mogę się już doczekać informacji po walnym, bo przecież niezwykle ważne rzeczy się szykują. Jeśli jest potrzeba dokapitalizowania, to znaczy, że szykuje się większa produkcja xAir pod istniejący popyt. Bez tego w ogóle nie startowali by z tematem.
Jest wiele krajów, które potrzebują technologii do zarządzania rozproszoną energią. Columbus z Nexity i Saule to kompletny, mocny i bardzo innowacyjny zespół, który już jest brany pod uwagę na światowych rynkach.
Do kompletu dobrych wieści brakuje mi tylko informacji o spodziewanej w przyszłości współpracy ze ZPUE, ale może po prostu nie śpieszą się z info.
Drugi kwartał powinien pokazać progresję przychodów. Inwestycje w poprzednich dwóch były potężne i przysłoniły fakt, że firma chyba jako jedna z niewielu na rynku już teraz potrafi zarobić na ładowaniu. Jak wyprodukują i sprzedadzą trochę tych xAirów, jak się rozniesie wieść, że to dobre i potrzebne urządzenia, kurs powinien rosnąć.
Na razie ważna będzie nowa emisja. Za kilka tygodni nowe dopłaty do elektryków, ze znacznie większym budżetem niż rok temu. Dofinansowanie do ładowarek i magazynów energii już za chwilę.
Proste że trzeba doinwestować na produkcję i promocję. To tak jak z Saule.
Ktoś się spodziewał, że lider sam sobie wyrośnie na paru bańkach sprzed roku?
Teraz trzy pytania. Kto, ile i po ile? Spodziewamy się Columbusa, więcej nic nie wiemy.
Praktykuje, ale zwykle po rynkowej i tu pewnie po tej właśnie rynkowej obejmie Columbus, bo dopuszczał od jakiegoś czasu zwiększenie zaangażowania. Dodam, że niestety po rynkowej, bo wolałbym tak jak Kuku, żeby ustalili cenę emisyjną znacznie wyżej, myślę, że tak byłoby fair wobec większości akcjonariuszy, którym jakiś typek uwalał niepłynny kurs przez trzy kwartały.
Inne, mniej prawdopodobne scenariusze, to wejście dużego inwestora bankowego, funduszu lub kogoś z branży.