Powinienem sie cieszyć ale jednak troche mnie martwi morale akcjonariatu i łatwość z jaką pozbywa się akcji gdy tylko ktoś podstawi koszyczek na kilka tysięcy akcji ;-)
Tak to jest ze bardziej doświadczony zbiera od mniej....
białe swice popytowe od kwietnia sugerują że jednak jest to akumulacja pomimo powolnego osuwania kursu, mogą być jeszcze takie zagrywku jak - 15% na jakimś niskim obrocie aby zebrac jak najwięcej
Z mojego przynajmniej doświadczenia, na mało płynnych spółkach stawiasz duże zlecenie po niższej cenie. Jeżeli ktoś jest "utkniety" i ma już dość zwyczajnie chce sprzedać a nie bawić się w pozbywanie małych pakietów. Gdy widzi, nawet niżej, ilość która może go "oswobodzić", czesto sprzedaje, żeby zapomnieć ;-)
Zależy. Wyobraź sobie, że masz do sprzedaży np 10 tys akcji, np Deta. Masz 3 zlecenia na rynku na -2, -3% od bierzącego kursu na 2000 akcji i np takie zlecienie na 8000 tys sztuk stojące na -6/-8%. I tak jesteś już w plecy 20-25%. Papier jest mało płynny, od tygodni powoli się osuwa. Jeden ruch i sprzedajesz całość. Nie mówię tutaj o różnicy w zleceniu na 10% ;-) Może być kuszące? ;-)
Jak pisałeś w jednym z wątków "droga do bankructwa jeszcze daleka" ;-)
Podoba mi się projekt Nemesis i stopień jej ukończenia (oczywiscie poza takimi niespodziankami jak dzisiaj ;-) - klimat, grafika, zagadki. Myślę, że może się sprzedać lepiej niż część osób zakłada. A to da paliwo na kolejne projekty.
Na koniec Q1 koło 400 tys gotówki, wydatki operacyjne ok 240 tys - realnie Q2 i Q3 mają sfinansowany. W międzyczasie wejda wpływy z Nemesisa (oby ;-). Pozostałe 2 projekty - Czarnobyl i maszyny oblężnicze nie wyglądają źle.
Ciekawe małe studio, które w przeciwieństwie od wielu innych "już wita się z gąską ;-)" i ma szanse nie tylko przetrwać, ale i zaistnieć i się rozwijać. Trzymam kciuki będąc na pokładzie - czas pokaże czy wybrałem dobry moment na zaangażowanie się.
Przepraszam Panowie, wiecej nie bede. Nie wyszedlem, dzis dokupilem 1,5 kilo.
Ale zgadzam, sie ze te komunikaty z przesunieciem to najdelikatniej mowiac....
Slabe.
Jakiś lisek chytrusek się bawi z kursem - 600 akcjami zrobił "wodospad" do 5.6 - grzecznie więc na tym poziomie podstawiłem 6500 na kupno, to już uciekł do góry ;-)
Ja te 6500 po 5.6 to tak na poważnie jak ktoś chce się pozbyć problemu ;-)
Wiele widziałem dziwactw ale dzisiaj sytuacja mnie rozbawila do łez. Spodziewałem się ze tutaj płynność nie jest zbyt duża ale są granice przyzwoitości? Zrzucać cenę o 10% kilkuset akcjami??? Co dalej - 1115 akcji żeby uruchomić stop lossy???:-) ;-)
Aż sobie sprawdzę ile akcji było potrzebne żeby zrzucić z 10 na poniżej 6....4000? ;-)