Media o dronoidzie: https://kurierlubelski.pl/dron-dostarczyl-paczke-ze-sklepu-w-lublinie-do-klienta-cala-droge-pokonal-bez-udzialu-czlowieka/ar/c1-15606579?fbclid=IwAR0Q8T5ghiZIW5UN9DAUsBcXV_JQtlt87cxzeC_stLykGipS7Z4jZy00114
Na pcf , blooberze gry będzie za 10 lat a tu dronoidy już same latają z towarem. Jakie 10? Za rok będziemy ilość zer po 9 liczyć, i przed przecinkiem :)))
Dron Huczały jest niewidzialny, bo nikt nie widzi tak lata :D:D Rzecz w tym, ze i w Polsce jest wojskowa fabryka dronów i to oni raczej dostaną zlecenia komercyjne, bo są rządówką. Poza tym, Prezes zamiast dokończyć stronę internetową Binary puszcza sobie drony. Prawdę mówiąc nie wiem czy kiedykolwiek drony będą dostarczać coś ze sklepu. Ludzie, którzy o tym fantazjują nie mają wyobraźni. Flota tysięcy dronów bzyczących nad miastem jest na tyle uciążliwa, że mieszkańcy nigdy się na to nie zgodzą. Przyszłość dronów to np. ekspertyzy na wysokich budowach o trudnym dostępie. Nie idź prezesie ... tą drogą.
Do samochodów już przywykliśmy i jednak nie jest to tak irytujące niekończące się bzyczenie. Poza tym jak do samochodów dodamy bzyk dronów ludzie oszaleją. A przecież taki dron mógłby liczyć owce na łące, a może nawet zastąpić psa pasterskiego
Drony mogą liczyć i owce, i usypiać wilki, i szukać bursztynów czy myć okna Burdż Chalifa na przykład :)))
Jak zaczęły jeżdzić pierwsze samochody to ludzie też krzyczeli, Teraz krzyczą jak zobaczą podkutego konia policyjnego ( to dopiero duże koniki;) i zwiewają, aż strach, do sądu chodzą nie dlatego ze sąsiad ma hamerykański silnik w samochodzie, ale dlatego ze im kogut nad ranem przeszkadza. Fakt jest taki : Człowiek zawsze wybierze rozwiązanie tańsze, oraz takie które pozwoli mu ograniczyć aktywność fizyczną, Polak wybierze rowiązanie, którego jeszcze sąsiad nie ma. Jakby takie drony w leasing dawali, to każdy polaczek byłby gotów płacić krocie za prywatnego dostawcę, "bo go stać by w kolejkach nie stać i sadło hodować", no i "bo sąsiad jeszcze nie ma".
Wystarczy popatrzeć na te BMWice którymi się rozbijają polskie dziady za 2800, brutto. Za chwilę będą w internecie ćwierkać jak to zakupy robią "przez balkon", albo na "podwórko".
Prywatny dostawca w czasach covid to standard - dokładnie tak: bez kolejki i do domu.
O ile dobrze rozumiem to o bardzo specyficznym rodzaju Polaka piszesz- nisza i raczej pośmiewisko niż trendsetter.
Każdemu wolno marzyć!
Ja znam takich mnóstwo. Reszta pensji na lewo, bo kto w tym kraju podatki płaci? No nie Polak, juz Ż y d Ni emiec Ameryk anin...prędzej, by mieć spokój, i bo go tak wychowano. Polak to jak nie kombinuje tj własne państwo okrada to d
eb il przecież. Masz przykład jutro posiedzenie. 70 sie doliczyli a ile bylo faktycznie? Ciekawe ktory to prok...rator będzie nadzorowal