Drony mogą liczyć i owce, i usypiać wilki, i szukać bursztynów czy myć okna Burdż Chalifa na przykład :)))
Jak zaczęły jeżdzić pierwsze samochody to ludzie też krzyczeli, Teraz krzyczą jak zobaczą podkutego konia policyjnego ( to dopiero duże koniki;) i zwiewają, aż strach, do sądu chodzą nie dlatego ze sąsiad ma hamerykański silnik w samochodzie, ale dlatego ze im kogut nad ranem przeszkadza.
Fakt jest taki : Człowiek zawsze wybierze rozwiązanie tańsze, oraz takie które pozwoli mu ograniczyć aktywność fizyczną, Polak wybierze rowiązanie, którego jeszcze sąsiad nie ma. Jakby takie drony w leasing dawali, to każdy polaczek byłby gotów płacić krocie za prywatnego dostawcę, "bo go stać by w kolejkach nie stać i sadło hodować", no i "bo sąsiad jeszcze nie ma".
Wystarczy popatrzeć na te BMWice którymi się rozbijają polskie dziady za 2800, brutto. Za chwilę będą w internecie ćwierkać jak to zakupy robią "przez balkon", albo na "podwórko".