Głównym zadaniem lokat terminowych jest ochrona naszych oszczędności przed inflacją. Chodzi o to, by za zdeponowane na przykład na rok pieniądze można było kupić w przyszłości co najmniej tyle samo co dziś. Osoby zakładające miernie oprocentowane depozyty, czyli ze stawkami znacznie niższymi niż oficjalna inflacja, realnie tracą w trakcie oszczędzania. Gdy lokata wygaśnie, ich oszczędności będą miały niższą siłę nabywczą.

Nie zakładaj lokaty poniżej 5,7 proc.

Dlatego zalecane jest, by wybierać zawsze najwyżej oprocentowane lokaty. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust, sugeruje by osoby zakładające dziś roczne lokaty wybierały oprocentowanie co najmniej na poziomie 5,7 proc. Z najnowszej projekcji inflacji przygotowanej przez analityków NBP wynika bowiem, że za rok inflacja będzie na poziomie około 4,6 proc.

- Musielibyśmy więc na rocznej lokacie zarobić około 5,7 proc., aby po zapłaceniu podatku od naliczonych odsetek (19 proc.) możliwe było zachowanie siły nabywczej oszczędności zdeponowanych w banku – mówi Turek. - I choć na lokatach oferowanych na kilka miesięcy banki są w stanie zaproponować nawet więcej, to w przypadku rocznych depozytów takie warunki proponuje już tylko bankowa czołówka. Problem w tym, że jeśli faktycznie czekają nas kolejne cięcia stóp procentowych, to cóż z tego, że załapiemy dziś na depozyt oprocentowany na 7 proc. przez 3 miesiące, skoro za kwartał oferta będzie już pewnie gorsza – dodaje ekspert.

Warto przenosić pieniądze między bankami

Z wyliczeń analityka wynika, że w listopadzie 2023 r. średnie oprocentowanie najlepszych lokat i rachunków oszczędnościowych wyniosło 5,78 proc. To o 0,3 pkt. proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Z jego szacunków wynika także, że zanosząc oszczędności na przeciętną lokatę, rodacy godzą się obecnie na oprocentowanie poniżej 5 proc. Przypomina, że jeszcze latem można było znaleźć oferty na 9-10 proc.

- W ramach depozytów na kilka miesięcy standardem staje się obecnie kuszenie nowych klientów obietnicą wypłacenia odsetek na poziomie z trudem przekraczającym 6-7 proc. – mówi Turek. Dodaje, że gdybyśmy chcieli uniknąć przenoszenia co kilka miesięcy pieniędzy z banku do banku, a wolelibyśmy założyć depozyt od razu na rok, to warunki byłyby jeszcze gorsze.  - W takim scenariuszu trzeba przygotować się na to, że przywitani zostaniemy ofertą z oprocentowaniem na poziomie co najwyżej z trudem przekraczającym 5-6 proc. To mniej więcej tyle, aby w perspektywie roku zachować siłę nabywczą oszczędności – o ile oczywiście spełnią się dziś formułowane prognozy – mówi ekspert.

Gdzie szukać najlepszych ofert?

Dziś nadal można znaleźć wysoko oprocentowane lokaty, ale ich założenie wiąże się ze spełnieniem dodatkowych warunków. Z reguły najlepsze depozyty proponowane są nowym klientom, lub osobom, które zdecydują się wpłacić do banku nowe środki. Czasami trzeba też założyć konto osobiste lub nawet wyrobić kartę kredytową. Niemniej warto szukać najlepiej oprocentowanych lokat i nie godzić się na przeciętne stawki oferowane przez banki. Na łamach Bankier.pl regularnie publikujemy rankingi depozytów – zapraszamy co wtorek na najbardziej aktualne zestawienia najlepszych lokat.