Ryzyko utraty depozytu? Praktycznie zerowe

Upadłość banku to coś bardzo mało prawdopodobnego. Nawet w tym scenariuszu środki na lokatach, a przynajmniej ogromna ich część byłyby zabezpieczone. Depozyty bankowe są bowiem objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli BFG. Ich wysokość wynosi do równowartości 100 tys. euro w jednym banku.

Upadek systemu finansowego — w zasadzie musiałby zdarzyć się scenariusz z filmu katastroficznego, żeby banki i BFG stały się niewypłacalne. W rzeczywistości to jednak praktycznie niemożliwe. Choć w finansach i ekonomii nic nie jest pewne na absolutne 100%, to ryzyko utraty depozytu złożonego na lokacie jest pomijalne.

Ryzyko zmniejszenia kapitału nominalnego? Niemal żadne

Strata całego depozytu złożonego na lokacie jest praktycznie niemożliwa. Ba, praktycznie niemożliwe jest też stracenie choćby grosza. Liczyć za to można na zysk. Przykładowo na lokacie bankowej umieszcza się 1000 zł, by po jej zamknięciu w umówionym terminie uzyskać kwotę większą niż ten 1000 zł.

Co prawda może zdarzyć się, że zysk będzie zerowy. Tak zwykle jest, gdy lokatę zamyka się przed wstępnie ustaloną datą. Wtedy to standardowo odsetki nie są naliczane. Niemniej taka sytuacja ma miejsce, gdy ktoś podejmuje decyzję, by przedwcześnie zamknąć lokatę terminową.

Ryzyko przegapienia lepszej opcji? Tu już można dyskutować

Zysk z lokaty jest pewny, jednak niewielki. Nierzadko zysk nominalny jest niższy od poziomu inflacji. W konsekwencji w ujęciu realnym lokata minimalizuje tylko straty. Przykładowo inflacja wynosi 6%, a zysk z lokaty 4% i to przed opodatkowaniem. Nominalnie ma się więc więcej pieniędzy, jednak z powodu inflacji można mniej za nie kupić. I tak zawsze będzie to korzystniejsze niż przetrzymywanie gotówki lub wszystkich pieniędzy na nieoprocentowanym koncie osobistym.

➡️ Ryzyko starty na lokacie jest praktycznie zerowe. Wcale to jednak nie oznacza, że lokata zawsze jest najlepszym sposobem przechowywania pieniędzy.

Z pewnością dostępnych jest multum opcji, które potencjalnie przyniosą znacznie większy zysk. Przykładowo są to akcje giełdowe. Jednakże im wyższy potencjalny zysk, tym wyższe ryzyko. Rzeczone akcje mogą więc w optymistycznym scenariuszu podwoić kapitał w krótkim czasie. Możliwe jednak, że straci się część, a nawet całość kapitału.

Czy trzymanie wszystkich oszczędności na lokacie ma sens?

Każdy człowiek jest inny. Stąd i finanse osobiste są zależne od indywidualnych potrzeb i preferencji. Niemniej można wymienić parę sytuacji, gdy trzymanie wszystkich oszczędności na lokacie bankowej jest warte rozważenia:

  • Ma się mało oszczędności - przy niewielkich kwotach np. paru tysięcy złotych pełniących funkcje poduszki bezpieczeństwa pomnażanie oszczędności bez ryzyka jest naturalnym wyborem. ‘

  • Przewidywalność jest priorytetem -  przykładowo odkłada się na ważny cel, taki jak wkład własny. Wtedy to przechowywanie przynajmniej większości oszczędności na lokacie można uznać za rozważne podejście.

  • Brak ryzyka jest najważniejszy -  jeśli ma się absolutnie zerową tolerancję na ryzyko finansowe, to lokata, konto oszczędnościowe czy obligacje stają się wręcz jedynymi produktami oszczędnościowymi do wyboru. W dodatku zakładanie i zarządzanie lokatami jest proste.

Jednakże zazwyczaj pod względem optymalizacji pomnażania oszczędności trzymanie wszystkich pieniędzy na lokacie nie jest najlepszym rozwiązaniem. Często najrozsądniejsza jest dywersyfikacja oszczędności i ryzyka. To oznacza, że tylko część pieniędzy przechowuje się na lokacie. Pozostałą część lokuje się zaś na bardziej ryzykownych instrumentach, które potencjalnie mogą przynieść ponadprzeciętne zyski. Za przykład można tu podać fundusz inwestycyjne.