Myślicie, że kupujący, który nabył udziały to dziecko w piaskownicy i nie zdawał sobie sprawy, że po ABB kurs spadnie? Przecież to doskonały sposób na to, żeby wywołać kontrolowaną korektę i wejść z grubym kapitałem na jeszcze niższym kursie..
Tym bardziej widać to po tym, że dyskonto było jest mniejsze niż po ostatnich ABB.
Miłego dnia wszystkim, trollom spadkowym również! :)