Biznesowa żyła złota
Polsatowi na tyle spodobała się robota Surmackiego podczas „Baru”, że zaproponowano mu zarządzanie całością swoich nowych mediów i programów interaktywnych. Surmacki zadeklarował, że jest w stanie kilkakrotnie zwiększyć przychody grupy z płatnych SMS-ów, do co najmniej 20 mln złotych. Motywacją było wynagrodzenie w postaci 1 proc. od tej sumy (plus 0,5 proc. dla zespołu).
Po roku przychody wyniosły... 60 mln zł, a po drugim – blisko 90 mln zł. Wtedy Surmacki zaproponował stworzenie oddzielnej spółki, w której on byłby udziałowcem. Miał mieć 15 procent, a resztę Zygmunt Solorz-Żak, jeden z najbogatszych Polaków. To miał być biznes życia.
– Notariusz był umówiony na godzinę 16, a w południe zadzwonił do mnie Heronim Ruta i zaproponował spotkanie. Chciał, bym podzielił się udziałami z jego synem. Zgodziłem się na oddanie 5 proc. Jednak kiedy zaproponował, żebym także zrezygnował z funkcji prezesa, nie chciałem dalej w to brnąć. Odwołaliśmy notariusza – opowiada Surmacki.
Zaraz potem jego głównym projektem stało się 3P Inwestycje Internetowe, gdzie dołączył do swojego kuzyna i jego kolegi. Firma miała technologię, która pozwoliła wejść przebojem na amerykański rynek, gdzie zajęła się pozyskaniem klientów dla kasyn internetowych i firm farmaceutycznych.
– Czysty zysk miesięczny sięgał pół miliona dolarów, zatrudnialiśmy 60 osób ściągniętych głównie z dużych firm. Problem zaczął się jednak wtedy, kiedy rząd amerykański zaostrzył restrykcje wobec kasyn internetowych – wspomina Piotr Surmacki.
Jeszcze za czasów 3P zainteresował się reklamą i marketingiem. Założył więc spółkę ProxyAd, która wysyłała reklamę na telefony komórkowe z wykorzystaniem technologii Bluetooth. Następnie wraz z kilkoma partnerami z rynku mediowego stworzył spółkę WAY2TRAFFIC Polska, która przetwarza dane, by lepiej dopasować reklamę do użytkownika.
Zarówno biznesy WAY2TRAFFIC, jak i ProxyAd głównie bazowały na dużych reklamodawcach. Chcąc się od nich uniezależnić, zbudował w ramach ProxyAd dział sprzedaży bezpośredniej składający się głównie z byłych pracowników PKT.pl. – Okazało się jednak, że reklama Bluetooth nie była najlepszym produktem dla małych firm. A za mną cały czas chodziło zrobienie produktu reklamowego, który można byłoby sprzedawać małym firmom na dużą skalę. Pewnego dnia zadzwonił kolega i opowiedział o portalu Fachowcy.pl: dwóch studentów stworzyło katalog usługodawców i chciało wprowadzić firmę na NewConnect – opowiada Surmacki. Szybko się dogadali, że fachowcy z katalogu mogą być wyjściową bazą klientów dla fachowców od internetu.
Piotr Surmacki zakłada, że Fachowcy.pl to projekt jego życia. Tu skumulował i zgrał większość swoich dotychczasowych osiągnięć oraz budowanych przez lata technologii – jako odpowiedź na przyszłe potrzeby rynku.