https://i.c97.org/ai/688576/aux-head-1782055650-20260621_Golman_360.jpg Evgeniy Golman
Pewien Z-bloger namawiał Rosjan do zaopatrzenia się w zapałki i ziemniaki.
Znany rosyjski bloger
Jewgienij Golman spodziewa się głodu w Rosji już tej jesieni. Radzi rodakom , aby zaoparzyli się w niezbędna produkty , już teraz, zanim będzie za późno.
„Kraj jest [skończony]… więc zaopatrzcie się w grykę i masło. Widzicie, co się dzieje w Irkucku: nie ma oleju napędowego, nie ma siewu. Widzieliście też przemówienie ministra gospodarki w Jakucji? Było po prostu [okropne]! A tu wszyscy tańczymy, więc, chłopaki, zaopatrzmy się: sól, zapałki, duszone mięso. Szykujemy się na jesień. Mówiłem wam na wiosnę: wykopcie ziemniaki, bo tylko to będziemy jeść: smażone, gotowane, w mundurkach, po wiejsku” – oznajmił propagandzista.
Obwinił za ten incydent władze rosyjskie, podejrzewając je o współpracę z Zachodem.
„Oto konsekwencje tego, co nam mówią... Chłopaki, nikt nie będzie walczył! (...) To umowa. Nie mogę tego inaczej nazwać. Wstydzę się, że urzędnicy państwowi trąbią o sobie jako o bohaterach Rosji i mówią nam, że wszystko jest (wspaniałe). Nie wszystko takie jest! Przestańcie (kłamać)!” – zażądał Golman.
Rosyjska armia bardziej boi się otoczenia niż rozkazów Putina: Tymoczko o blokadzie Krymu.
Ekspert wyjaśnił, jak ostateczne odcięcie szlaków dostaw paliwa i amunicji wpłynie na rosyjskich okupantów.
https://images.unian.net/photos/2026_06/1782055793-7992.jpg?r=603287Systematyczne ataki Sił Obronnych na autostrady na okupowanym południu Ukrainy niweczą strategiczny plan Rosjan na rok 2022. Powiedział o tym Iwan Tymoczko, szef Rady Rezerwistów Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy .
Powiedział, że w tym czasie Rosjanie próbowali stworzyć tzw. korytarz lądowy na Krym przez okupowane terytoria Ukrainy kontynentalnej. Przypomniał, że zajęli je w pierwszej kolejności właśnie po to, aby zabezpieczyć Krym, zajęty w 2014 roku, przed ewentualną blokadą.
„Po zajęciu Krymu Ukraina podejmowała wiele prób, zarówno udanych, jak i nieudanych, wstrzymywania dostaw, odcinania wody w różnych momentach. Teraz rosyjska logistyka została odcięta. Chodzi nie tylko o obszar warunkowego „południowego wschodu”, ale także o odcięcie rosyjskich wojsk okupacyjnych w rejonie Mariupola, Berdiańska i Melitopola. Chociaż priorytetem jest odcięcie dostaw wojskom wroga na kierunku chersońskim” – powiedział.
Tymoczko podkreślił, że wróg wykorzystuje Krym nie tylko do przyciągnięcia lotnictwa. Jest on również platformą do gromadzenia zasobów w celu utrzymania garnizonu okupacyjnego na kierunku chersońskim, w Energodarze, na kierunku orychowskim itd. W związku z tym komplikacje logistyczne stwarzają szeroki wachlarz problemów dla wojsk rosyjskich, wykraczających poza samą potencjalną obecność na Krymie:
„Rosjanie będą mieli bardzo duży problem, który dotknie zarówno Krym, jak i Morze Azowskie. Putin był bardzo dumny, że okupowali część Ukrainy, a Morze Azowskie stało się, jak błędnie sądził, „wewnętrznym morzem Rosji”. Nie było, nie jest i nigdy nie będzie”.
Tymoczko twierdzi, że sytuacja ta stwarza dodatkowe, bardzo poważne problemy wewnętrzne dla Rosji. Dotyczy to w szczególności przemysłu rafineryjnego. Ponadto blokada wojsk rosyjskich na Krymie ma już czynnik psychologiczny.
„To silny cios psychologiczny dla rosyjskich sił okupacyjnych stacjonujących na obszarze południowej Ukrainy i Krymu. Doskonale zdają sobie sprawę, że odcięcie logistyki i dostaw paliwa, amunicji i żywności dla armii rosyjskiej stawia je w bardzo trudnej sytuacji. Rosjanie zrozumieją, że przy braku zasobów utrzymanie linii frontu na południu Ukrainy, a przynajmniej na terytoriach, na których się znajdują, jest po prostu niemożliwe” – dodał.
Ekspert podkreślił, że nie chodzi tu o strategiczne działania militarne wojsk ukraińskich. Jego zdaniem armia rosyjska sama się wyczerpie.
„To dość poważny problem dla tych wojsk i dla samego Putina. Jestem pewien, że będzie rozkaz „stać do końca”. A za czym się bronić? I z czym? Jeśli zasoby będą nie tylko minimalne, ale wręcz nieobecne, to oznacza, że wojska rosyjskie zaczną się wycofywać same. Najpierw FSB, a potem jednostki liniowe” – uważa Tymoczko.
Dodał, że mogą oni próbować wycofać się wzdłuż wybrzeża, zwłaszcza gdy pojawi się problem ich okrążenia i faktycznej blokady.
„Doprowadzi to do niewykonania rozkazu Putina. A wojska rosyjskie nie ucierpią z tego powodu – to bardzo ważne. To znaczy, strach przed Putinem, przed jego rozkazami, można zniwelować. Putin również bardzo się tego boi, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego jestem pewien, że dołożą wszelkich starań, wszelkimi siłami i środkami, aby przedłużyć istnienie swoich wojsk na południu Ukrainy i na Krymie” – podkreślił ekspert.
https://i.c97.org/ai/688578/aux-head-1782057137-20260621_Kerch_360.jpgZ kosmosu widać ogromny pożar w porcie Kercz.
Pożar w terminalu „nie wykazuje oznak wygasania”.
Kłąb dymu z pożaru w porcie rozciągał się na dziesiątki kilometrów.