Dziś na indeksach w USA powstała fatalna czarna świeca. Nie ma co owijać w bawełnę, bo gołym okiem widać, że zrobiło się niebezpiecznie. W najlepszym wypadku szykuje się mocniejsza korekta, i miejmy nadzieję, że to nie przerodzi się w krach. W końcu krachy przychodzą w najmniej spodziewanych momentach. I teraz co w naszym przypadku, czyli z IAI:
O ile w wielu spółkach mamy fundusze-to takie spółki idą na pierwszy ogień, gdyż jak Zachód wychodzi, to wychodzi stadnie głównie z najbardziej płynnych spółek.Tu funduszy nie ma, więc z ich strony sypania nie będzie. Na forach generalnie spółka nie odkryta, jedynie tu jest jest kilku forumowiczów, ale widzę, ze to raczej dosyć świadomy akcjonariat potencjału rozwojowego spółki,a co za tym idzie potencjalnego wzrostu wartości. W karnecie kupna tu zawsze jest słabo z popytem, ale... jak tylko pojawiała się większa podaż, to nagle jednym większym zleceniem kupna była zdejmowana. Poniekąd sam tak też robiłem, że jak widziałem odkryte ze 2-3 tys. sztuk, to sam brałem w jednym ruchu.Ale inni podobnie.Na ten moment IAI jest kanale trendu wzrostowego, więc technicznie nic złego się nie dzieje, wręcz przeciwnie. Co do fundamentów-to też są bardzo dobre i już niedługo zobaczymy, czy tempo zostanie utrzymane.
Zysk netto pewnie będzie rósł szybciej od tempa przychodów, więc trzymanie akcji ma szansę dawać dalej przyzwoite stopy zwrotu. Ja w każdym razie pozbywam się innych papierów, ale IAI zostaje, co więcej w razie korekty kursu zamierzam dobierać jeśli tak ładnie Spółka będzie powiększać zyski, a wszystko na to wskazuje, ze tak.