Straciłam tu dużo, mogłam sprzedać po 1,8, ale chciwość wzięła górę. Nie sprzedaję, może jeszcze przyjdzie czas, że urośnie. Swego czasu miałam akcje IFC, miałam na tej spółce stratę 80% i nagle ni stąd ni zowąd akcje zdrożały na 50groszy. Sprzedałam, wyszłam na 0 i bardzo się cieszyłam, dzisiaj jest juz po 75 groszy. Ile ja się naczytałam, że bankrut, że trzeba ratować kapitał. Trzymam jeszcze rok, jak nie zarobię to trudno, sprzedam ze stratą.