Od wielu lat wiadomo, że w szeroko rozumianej branży fitness dwoma najsłabszymi miesiącami są lipiec i sierpień. Kto miał zrobić formę na wakacje to zrobił, urlopy, międzysezonowe przerwy wakacyjne w wielu dyscyplinach, roztrenowania itp. Najlepsze miesiące to styczeń (postanowienia noworoczne) i właśnie wrzesień kiedy branża po wakacyjnym przestoju staruje z podwójną mocą. Jakie były wyniki za ostatnie dwa miesiące wiadomo. Wnioski niech każdy wyciągnie sam :-) miłego dnia