Pan prezes sprzedawał swoje akcje ryzykując kary a gdyby zrezygnował z funkcji to sprzedawał by do woli miał na to czas od lutego. Dlaczego sprzedawał bo wiedział co robi. on sprzedawał a kto od niego kupował. to nie była ulica tak jak i teraz ulica w 30 minut nie zebrała 70tys akcji. Więc kto kupuje? kto trzyma kurs? dlaczego sprzedającym nie zależy na podbitce i sprzedaży z większym zyskiem.