Linia trędu jest zamierzona. Zwykli, przeciętni i establiszmentowi analitycy oraz amatorzy liczą te swoje fale, filiżanki i trendy. To nie dla mnie, bo ja się poruszam na poziomie algorytmów RSI tak zaawansowanych, że nie ogarnąłby ich nawet Einstein. Próba wprowadzenia takiego algorytmu do komputera skończyłaby się jego natychmiastowym spaleniem.
Dlatego wprowadzam własne słownictwo i stąd tręd. Tręd to jest coś znacznie więcej niż zwykły trend dla maluczkich. Nie obraźcie się, ale tego nie zrozumiecie :)))