Dyskutując z jego "argumentami" typu "spadnie bo musi spaść", "fundy muszą kupić taniej" tylko dodajemy mu powagi. A zdecydowanie nie powinniśmy. Jak to nie pomoże to zacznie pisać, że "gdzieś słyszał, że podobno spółka ma jakieś problemy i w ogóle bankructwo za rogiem". To nie jest dyskusja, to trollowanie.