Jest jeszcze jeden wątek - przedziwna korelacja wydarzeń ostatnich miesięcy z ustaleniem ceny wezwania na tak niskim poziomie. Wygląda na zdarzenie planowane, zwłaszcza, że umowy na obsługę wezwania nie podpisuje się w jeden dzień. Tutaj rolę pośrednika pełni PKO. Jeśli ktoś z Domów Maklerskich takich jak BOŚ czy PKO wyłamałby się i pokazał, że pan Sołowow specjalnie dołował cenę na przykład we współpracy z Black Rock na tak niskim poziomie, to grożą mu pozwy na ogromne pieniądze.
Niech tylko jakaś maklera nie będzie zadowolona z wynagrodzenia...