Witam. Prę lat temu wziąłem przez Cetelem Bank na raty telewizor gdzie w umowie znajduję się ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków ! Spłacałem raty do pażdż. 2008 r w którym to miałem wypadek komunikacyjny na skutek którego zostałem inwalidą za znacznym stopniem niepełnosprawności . Żona niemal natychmiast wysłała stosowne pisma do Banku jak i ubezpieczyciela kredytu firmy Cardif. Po kilku pismach wzywających do zapłaty jak i rozmowach telefonicznych sądziliśmy że z 3 tyś kredytu resztę czyli ok 900 zł zgodnie z umową zapłaci ubezpieczyciel ! Jakież było nasze zdziwienie gdy w 2011 r dostaliśmy pismo z KRUKA o zaległości ! Żona poinformowała także tą firmę o zaistniałej sytuacji przesyłając zgodnie z życzeniem kopię umowy kredytowej oraz dokumenty z ZUS o stopniu inwalidztwa .
W pazdz. 2012 r starałem się o kredyt w banku w którym mam konto na które regularnie wpływa renta i dostałem odmowę z powodu widniejącego w BIK-u nie spłaconego kredytu. Poczułem się upokorzony i zniesmaczony tą sytuacją że jestem traktowany jak oszust !Może miałem szczęśliwy wypadek bo dziś nie mam ręki , śledziony mam sztuczne kolano , niedowład nogi liczne blizny i złamania a ja przecież miałem ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków
Gdzie mam dochodzić swoich praw - proszę o pomoc
Pozdrawiam . Andrzej