1. Szukasz kompa z netem:-) gratuluję pierwszy krok za tobą
2. Szukasz googla na szwajcarię.
3. Wpisujesz najlepiej po niemiecku słowo BANK. Jeśli nie wiesz jak jest to się nie martw. Nie mogę Ci pomóc, choć mieszkałem kilka miesięcy w Genewie, bo nie lubię języka niemieckiego. A znając życie po niemiecku słowo bank ma z 15 liter w których będzie i BANK i KASE i jeszcze coś innego. Jak nie wiesz, to dwie rady: Oglądasz film Vabank Machulskiego (tam na końcu wchodzą do banku i w napisach masz napisane co to za bank), lub walisz w słownik polsko-niemiecki słowo bank.
4. Wybierasz język (jak flaga francuska, to francuski)
5. Czytasz i kumasz. Jak nie kumasz to szukasz @. Nie wiem jak jest po niemiecku @ ale pewnie podobnie do Meckel, bo pani Kanclerz jest trochę małpiopodobna.
6. Piszesz maila z prośbą o namiary do banku partnera w Polsce (najlepiej prymitywnie po angielsku).
7. Idziesz do tego banku w Polsce i z taką kasą, rozmawiasz z szefem oddziału (niekiedy załatwiszto dopiero jak zrobisz przelew - od 250.000 zł w bankach są super mili)
FERSZTEJEN?
To co jest realnym problemem to REZYDENTURA. Ja miałem legalny pobyt na okres stały (carta rezydenta lub pobytowa). W tej karcie był miejscowy adres. Teraz nie musisz mieć takiej karty, ale bez niej nie masz adresu.
(czyli jesteś jak ten Iwan Bezdomny co dzwoni z Domu .....).
A bez tego na miejscu NIC w zasadzie nie załatwisz.
Chyba że zrobisz jak w Misiu Barei - czyli na ciotkę.
A konto w szwajcarii zablokuje Ci możliwość bycia posłem. No i pamiętaj, że podatek płacisz i tu i tu. Są kraje podatkowo znacznie milsze.
A oprocoentowanie w Szwajcarii nie rzuca na kolana.
No chyba, że zainwestujesz w opcje